Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krótki trening na torze

Około 200 kibiców, którzy z niecierpliwością czekają na inaugurację sezonu żużlowego, obejrzało wczoraj pierwszy oficjalny trening na torze przy Al. Zygmuntowskich. Niestety, padający deszcz znacznie skrócił przygotowania do niedzielnego meczu z KSŻ Krosno. Deszczowa pogoda uniemożliwiła również organizację dzisiejszego sparingu z Marmą Rzeszów. Pod znakiem zapytania stoi planowany na piątek rewanż.
Na wczorajsze zajęcia stawili się niemal wszyscy żużlowcy, którzy utworzą kadrę na ligowe spotkanie. Do Lublina przyjechali obcokrajowcy - młody Szwed Andreas Messing i Australijczyk Adam Shields. Ten drugi nie wyjechał na tor, skupiając się na przygotowaniu motocykli. Messing postanowił przetestować nawierzchnię lubelskiego obiektu, która była bardzo przyczepna. O ostrej jeździe nie było mowy. Na próbne okrążenia zdecydowali się także Piotr Świst, Grzegorz Knapp, Daniel Jeleniewski, Karol Polak i przymierzający się do licencji - Rafał Klimek. Tuż po treningu do boksu wjechał bus prowadzony przez Jacka Rempałę, który razem z kolegami z zespołu pozostanie w Kozim Grodzie do niedzieli. Ekipę uzupełni jeszcze Czech Bohumil Brhel, a działacze TZ Sipma próbują jeszcze nawiązać kontakt z jego rodakami - Lubosem Tomickiem oraz Tomasem Suchankiem. - Tor jest dobrze przygotowany, ale, aby czuć się na nim bezpiecznie, przydałoby się trochę słońca - powiedział Andreas Messing. - Mile zaskoczyli mnie kibice, którzy licznie przybyli na trening. Wszyscy są bardzo sympatyczni. Mam nadzieję, że mój pierwszy profesjonalny sezon będzie udany. Jeszcze nie wiem, czy szefowie klubu postawią na mnie w pierwszym meczu. Ja będę do ich dyspozycji. - W środę nie trenowałem, ponieważ Grzegorz Walasek niedawno pomógł mi sprowadzić z Anglii motocykle i musiałem przy nich popracować - stwierdził Adam Shields. - Jak oceniam tor? Jest długi, szybki, inny niż na Wyspach. Ale takiego się spodziewałem. Wcześniej dużo słyszałem o polskich obiektach. Nie mogę się doczekać pierwszego występu. Być może dzisiaj Shields będzie mógł potrenować, o ile deszcz znowu nie pokrzyżuje planów. Na razie wszystko wskazuje na to, że do ligowej rywalizacji lubelski zespół przystąpi niemal z marszu. W podobnej sytuacji są krośnianie, którzy muszą korzystać z gościny Marmy Rzeszów. KSŻ wystąpi w Lublinie prawdopodobnie w krajowym składzie. Znajdą się w nim m.in.: Robert Wardzała, Tomasz Łukaszewicz, Rafał Trojanowski, Rafał Wilk, Krzysztof Bęben. Jeżeli Janusz Ślączka (ma propozycję z Wandy Kraków) nie dogada się z krośnieńskim klubem, wówczas zostanie zastąpiony przez zawodnika zagranicznego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama