Sipma lepsza od \"Wilków”
Od pewnego zwycięstwa nad popularnymi \"Wilkami” z Krosna rozpoczęli I-ligowy sezon żużlowcy TŻ Sipma. Ponad pięć tysięcy lubelskich kibiców obejrzało jednostronne zawody, z czym należało się liczyć. Gospodarze niedzielnej konfrontacji mają zgoła inne plany od rywali. Chcą nawiązać walkę o awans do ekstraligi, a goście wczorajszego meczu myślą przede wszystkim o utrzymaniu się w gronie I-ligowców.
- 09.04.2006 23:41
SKŁADY I PUNKTY
TŻ Sipma: Świst 4 (1, 2, 1, -, -), Shields 14 (3, 3, 3, 3, 2), Brhel 11 (3, 3, 2, 3, -), Knapp 7 (1, 2, -, 1, 3), J. Rempała 11 (3, 3, 3, 2, -), Michaluk 0 (0, -, 0, 0), Tomicek 10 (3, 1, 2, 3, 1), Jeleniewski 3 (3, u).
Krosno: Wilk 12 (2, 1, 2, 2, 2, 3), Karajczencew 1 (0, 0, -, 1, -), Łukaszewicz 1 (0, 1, 0, -, 0), Trojanowski 7 (2, d, 2, 1, 2), Wardzała 6 (2, 1, 1, 1, d, 1), Bęben 1 (1, 0, -, 0), Dądela 2 (2, 0, 0).
Najlepszy czas dnia - 68,75 - uzyskał w IX wyścigu Adam Shields. Sędziował - Zdzisław Fyda z Krakowa. Widzów - 5,5 tys.
W awizowanym składzie lubelskiej ekipy zabrakło 19-letniego Andreasa Messinga, który tak udanie zaprezentował się w piątkowym sparingu w Rzeszowie. Miał być jednym z mocniejszych punktów TŻ, jednak podczas sobotniego treningu nie opanował motocykla, wpadł na bandę i doznał skomplikowanej kontuzji ręki. Szwedzki młodzieżowiec nie tylko złamał kość w okolicach nadgarstka, ale także poważnie zwichnął staw i według wstępnej diagnozy przerwa w startach może potrwać około dwóch miesięcy. - Przy takich urazach potrzebna jest dłuższa rehabilitacja - powiedział lekarz lubelskich żużlowców Krzysztof Tyndel. Messinga zastąpił Maciej Michaluk, debiutujący w lidze, ale w Grudziądzu parę juniorów prawdopodobnie utworzą obcokrajowcy. Do dobrze spisującego się wczoraj Czecha Lubosa Tomicka powinien dołączyć Chorwat Jurica Pavlić.
Osłabienie gospodarzy nie miało większego wpływu na przebieg spotkania. Wprawdzie w pierwszym wyścigu, młodzieżowym, krośnianie zdołali zremisować, jednak w kolejnych byli już tylko tłem TŻ. Trochę walki oglądaliśmy raptem w kilku biegach. W drugim Rafał Wilk zdołał wyprzedzić Piotra Śwista, który po meczu miał do siebie pretensję, że \"czekając na Shieldsa nie zauważył ataku przeciwnika”. W następnym starcie Grzegorz Knapp minął na pierwszym wirażu jadącego na trzeciej pozycji Tomasza Łukaszewicza. W czwartym wyścigu zanosiło się na pierwszą indywidualną wygraną KSŻ. Bardzo długo prowadził Robert Wardzała, jednak na jednym z wiraży wpadł w koleinę, stracił rytm jazdy, z czego skwapliwie skorzystał Jacek Rempała. W piątym podejściu Adam Shields przegrał start z Rafałem Trojanowskim, potrzebował jednak tylko 300 metrów, aby wyprzedzić zawodnika z Krosna. Australijczyk należał do wyróżniających się zawodników Sipmy, podobnie jak zdobywcy kompletu punktów (z bonusami) - Czech Bohumil Brhel i Jacek Rempała. Wspomniana trójka rywalizowała nie tylko o punkty, ale także o najlepszy czas dnia. Ostatecznie najszybszy był Shields.
W dziesiątym biegu po raz pierwszy pojawił się na torze wychowanek lubelskiego klubu - Daniel Jeleniewski. Wygrał wyraźnie, ale w drugim swoim starcie upadł i zakończył mecz z trzema \"oczkami”.
Na szczęście w całym meczu nie odnotowaliśmy zbyt wielu kolizji. Ale organizatorzy zawodów muszą zwrócić baczną uwagę na stan nawierzchni przy wyjeździe z pierwszego łuku, gdzie zawodnicy mieli duże kłopoty z opanowaniem motocykli. Właśnie w tym miejscu upadek miał Messing, a problemów nie uniknęli Wardzała oraz Grzegorz Knapp.
Goście wygrali tylko jeden wyścig, ostatni, w którym triumfował Rafał Wilk, najlepszy zawodnik KSŻ Krosno.
Artur Toruń
Andreas Messing, zawodnik TŻ Sipma
- Nie czuję się najlepiej. Nie tak sobie wyobrażałem początek moich startów w Polsce. Nie wiem dokładnie ile będę pauzował. Z tego, co usłyszałem od lekarzy, to minimum cztery tygodnie. Jutro jadę do Gdyni, a stamtąd do Szwecji. Zasięgnę opinii tamtejszych lekarzy. Niewykluczone, że poddam się operacji laserowej gdzieś w Anglii, gdyż są tam najlepsi specjaliści. Chcę jak najszybciej wrócić na tor. •
Robert Wradzała, żużlowiec KSŻ Krosno
- Dzisiejszy mecz nie będzie wykładnikiem tego, w jakiej formie jest nasz zespół. To dopiero początek rozgrywek, większość z naszych zawodników nie miała możliwości solidnego potrenowania. Sprzętowo także jest jeszcze wiele do wyregulowania. Jeśli chodzi o lubelską drużynę, to nie da się ukryć, że jest to mocny zespół. Myślę, że obok Zielonej Góry i Ostrowa jeden z najsilniejszych w I lidze. •
Bohumil Brhel, obcokrajowiec TŻ Sipma
- Jestem trochę zmęczony, ale również cieszę się, że po kontuzji nie ma już śladu. Ogólnie jestem zadowolony z dzisiejszego występu. Lublin to bardzo silny zespół i myślę, że mamy szanse wygrywać wiele spotkań. Wszystko w tym sezonie jest dla mnie nowe. Nowy klub, nowe maszyny... Ten rok jest pierwszym, w którym ścigam się na GM-ach. Jak na razie jestem z nich zadowolony. •
Maciej Michaluk, lubelski młodzieżowiec
- Niestety, mój debiut wypadł słabo. Myślałem, że uda mi się zdobyć przynajmniej jeden punkt. W jednym z biegów, przy wejściu w łuk, po prostu zgasł mi motocykl, dlatego upadłem na tor. Będę musiał popracować trochę nad przygotowaniem sprzętu. •
I – Tomicek (70,29), Dądela, Bęben, Michaluk (3:3)
II – Shields (69,31), Wilk, Świst, Karajczencew (4:2 – 7:5)
III – Brhel (68,90), Trojanowski, Knapp, Łukaszewicz (4:2 – 11:7)
IV – J. Rempała (69,22), Wardzała, Tomicek, Dądela (4:2 – 15:9)
V – Brhel (68,87), Knapp, Wilk, Karajczencew (5:1 – 20:10)
VI – J. Rempała (69,48), Tomicek, Łukaszewicz, Trojanowski (d) (5:1 – 25:11)
VII – Shields (69,30), Świst, Wardzała, Bęben (5:1 – 30:12)
VIII – J. Rempała (68,79), Wilk, Wardzała, Michaluk (3:3 – 33:15)
IX – Shields (68,75), Trojanowski, Świst, Łukaszewicz (4:2 – 37:17)
X – Jeleniewski (68,98), Brhel, Wardzała, Bęben (5:1 – 42:18)
XI – Tomicek (69,06), Wilk, Trojanowski, Michaluk (d/u) (3:3 – 45:21)
XII – Brhel (70,02), Wilk, Knapp, Bęben (4:2 – 49:23)
XIII – Shields (69,11), J. Rempała, Karajczencew, Wardzała (d) (5:1 – 54:24)
XIV – Knapp (69,82), Trojanowski, Tomicek, Łukaszewicz (4:2 – 58:26)
XV – Wilk (68,82), Shields, Wardzała, Jeleniewski (u) (2:4 – 60:30).
Reklama













Komentarze