Reklama
Nie ma czasu odpocząć
Kiedy, jeśli nie teraz? Z kim, jeśli nie z outsiderem? Myśląc o utrzymaniu, jutro o godz. 20.30 w szatni Górnika powinna być szampańska atmosfera. Polonia to ostatni zespół w tabeli, stojący nad przepaścią drugiej ligi. To też drużyna, z której w rundzie jesiennej został zwolniony Dariusz Kubicki.
- 10.04.2006 21:08
Jesienią, kiedy \"zielono-czarnych” prowadził Bogusław Kaczmarek, w stolicy przy Konwiktorskiej odnieśli jedyne zwycięstwo. Górnik wygrał gładko, co wówczas uratowało posadę \"Boba”. Nie na długo. Tak jak i nie długo jeszcze popracował w Polonii Kubicki. Łęcznianie zainkasowali pełną pulę po golach Sławomira Nazaruka, Artura Andruszczaka oraz Macieja Bykowskiego. Z tego tercetu dziś jedynie ten ostatni pozostał na chodzie. Dla Maćka najbliższy mecz będzie podwójnie istotny, ponieważ przed kilku laty był piłkarzem \"Czarnych Koszul”, z którymi wywalczył wszystko, co tylko się dało: mistrzostwo, Puchar Ligi, Puchar Polski i Superpuchar. Natomiast dwaj pierwsi są kontuzjowani i wiosną nie zagrają w ogóle. Artur, pochodzący z Gorzowa Wielkopolskiego, miał okazję zobaczyć grę kolegów w Szczecinie. - Szkoda punktu straconego w ostatniej chwili - mówi \"Andrut”. - Remis byłby sprawiedliwym rezultatem. Moim zdaniem Górnik, osłabiony personalnie, zagrał dobrze taktycznie. W obronie także, do... 91 minuty. Później padł rozstrzygający gol. Przeciwko Polonii powinniśmy zagrać ofensywnie, bo co mamy do stracenia. A do zyskania są trzy punkty. W poniedziałek w Carolina Medical Center przejdę badanie USG i przyjeżdżam do Łęcznej, aby rozpocząć rehabilitację.
W Warszawie badania przeszedł także Bartosz Jurkowski, którego uraz wykluczył z występu przeciwko Pogoni. - Mam mocno naciągnięty mięsień przywodziciela, ale w arcyważnym meczu z Polonią powinienem zagrać - wyjaśnił środkowy obrońca. To będzie duże wzmocnienie, podobnie jak powrót po kartkach Veljko Nikitovicia. Zespół Dariusza Kubickiego nieustannie boryka się z problemami kadrowymi. W dodatku brakuje czasu na odpoczynek. Mecz, odnowa i znowu mecz. Tempo zawrotne i kto je wytrzyma, ten zostanie w lidze. Silna i długa ławka rezerwowych odgrywać będzie niebagatelną rolę.
Czy Górnik wreszcie odczaruje swój stadion, na którym odniósł w tym sezonie zaledwie jedno zwycięstwo? Musi, bo czego tu bronić. Polonia też nie powinna tworzyć przed swoim polem karnym zasieków. Remis przecież nikomu nic nie daje.
Reklama













Komentarze