Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie ma czasu odpocząć

Kiedy, jeśli nie teraz? Z kim, jeśli nie z outsiderem? Myśląc o utrzymaniu, jutro o godz. 20.30 w szatni Górnika powinna być szampańska atmosfera. Polonia to ostatni zespół w tabeli, stojący nad przepaścią drugiej ligi. To też drużyna, z której w rundzie jesiennej został zwolniony Dariusz Kubicki.
Jesienią, kiedy \"zielono-czarnych” prowadził Bogusław Kaczmarek, w stolicy przy Konwiktorskiej odnieśli jedyne zwycięstwo. Górnik wygrał gładko, co wówczas uratowało posadę \"Boba”. Nie na długo. Tak jak i nie długo jeszcze popracował w Polonii Kubicki. Łęcznianie zainkasowali pełną pulę po golach Sławomira Nazaruka, Artura Andruszczaka oraz Macieja Bykowskiego. Z tego tercetu dziś jedynie ten ostatni pozostał na chodzie. Dla Maćka najbliższy mecz będzie podwójnie istotny, ponieważ przed kilku laty był piłkarzem \"Czarnych Koszul”, z którymi wywalczył wszystko, co tylko się dało: mistrzostwo, Puchar Ligi, Puchar Polski i Superpuchar. Natomiast dwaj pierwsi są kontuzjowani i wiosną nie zagrają w ogóle. Artur, pochodzący z Gorzowa Wielkopolskiego, miał okazję zobaczyć grę kolegów w Szczecinie. - Szkoda punktu straconego w ostatniej chwili - mówi \"Andrut”. - Remis byłby sprawiedliwym rezultatem. Moim zdaniem Górnik, osłabiony personalnie, zagrał dobrze taktycznie. W obronie także, do... 91 minuty. Później padł rozstrzygający gol. Przeciwko Polonii powinniśmy zagrać ofensywnie, bo co mamy do stracenia. A do zyskania są trzy punkty. W poniedziałek w Carolina Medical Center przejdę badanie USG i przyjeżdżam do Łęcznej, aby rozpocząć rehabilitację. W Warszawie badania przeszedł także Bartosz Jurkowski, którego uraz wykluczył z występu przeciwko Pogoni. - Mam mocno naciągnięty mięsień przywodziciela, ale w arcyważnym meczu z Polonią powinienem zagrać - wyjaśnił środkowy obrońca. To będzie duże wzmocnienie, podobnie jak powrót po kartkach Veljko Nikitovicia. Zespół Dariusza Kubickiego nieustannie boryka się z problemami kadrowymi. W dodatku brakuje czasu na odpoczynek. Mecz, odnowa i znowu mecz. Tempo zawrotne i kto je wytrzyma, ten zostanie w lidze. Silna i długa ławka rezerwowych odgrywać będzie niebagatelną rolę. Czy Górnik wreszcie odczaruje swój stadion, na którym odniósł w tym sezonie zaledwie jedno zwycięstwo? Musi, bo czego tu bronić. Polonia też nie powinna tworzyć przed swoim polem karnym zasieków. Remis przecież nikomu nic nie daje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama