Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Odbiorą laury za perły

Przedstawiciele dwóch podlaskich parafii już mogą przyjmować gratulacje. Zostały nagrodzone w Wojewódzkim Otwartym Konkursie o \"Laur Konserwatorski”. Jutro w Lublinie wręczenie nagród
Nagrody przyznane w szóstej edycji plebiscytu pojadą do Radzynia Podlaskiego do parafii św. Trójcy oraz do Nepli do parafii Podwyższenia Krzyża. Tę pierwszą reprezentuje ksiądz Kazimierz Musiej, a drugą ksiądz Krzysztof Czarnota. Za co te nagrody? Wybudowany w 1641 roku przez Stanisława Bonifacego Mniszcha, starostę lwowskiego, radzyński kościół św. Trójcy po wielu latach odzyskał blask. - Owszem, prace trwały długo. Chodziło jednak o wyjątkowe zabytki - mówi ksiądz Kazimierz Musiej. Czuwający nad postępem prac Jan Maraśkiewicz, kierownik bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, potwierdza, że laur jest zasłużony. - Inicjatywa konserwacji wyszła od ks. proboszcza Musieja. A dzięki temu możliwe było pozyskanie wsparcia parafian, Urzędu Marszałkowskiego i naszego urzędu. Co ważne, prace zostały wykonane na bardzo wysokim poziomie konserwatorskim. Drugi laureat też ma się czym pochwalić. Dzięki staraniom proboszcza Nepli, ks. Krzysztofa Czarnoty drewniany kościół w Krzyczewie nad Bugiem przeżywa drugą młodość. Powstały nowe fundamenty świątyni. Poddano konserwacji zrąb, prezbiterium oraz stolarkę okienną i drzwiową. Zostały wykonane szalunki. Konserwacja objęła też m.in. trzy obrazy. Maraśkiewicz podkreśla, że prace wykonano z wyjątkową dbałością i zachowaniem wyjątkowego charakteru obiektu pochodzącego prawdopodobnie z 1683 roku. Kanonika wspomogło całe lokalne środowisko. - Radujemy się z tych nagród. Pomagali nam wierni. Prawie 150 osób włączyło się do działania, które zapoczątkował jeszcze mój poprzednik. Został uratowany drewniany, bardzo zniszczony, kościół, który na tych terenach pogranicza był symbolem wiary prostego ludu. Przed nami jeszcze część prac - mówi ks. Krzysztof Czarnota. Historyków sztuki najbardziej zaciekawiał renesansowo-manierystyczny nagrobek Mniszchów. Konserwatorzy zabytków znaleźli tam oznaczenia świadczące o udziale w powstaniu nagrobku Santi Gucciego z Florencji. Ten włoski mistrz rzeźbił w Polsce m.in. postać Zygmunta Augusta w kaplicy Zygmuntowskiej, płytę z postacią Anny Jagiellonki i nagrobek Stefana Batorego w kaplicy Mariackiej. Radzyńskie elementy z marmuru i alabastru odtwarzające postaci Mikołaja i Zofii Mniszchów prawdopodobnie pochodzą z Niderlandów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama