Remont Trybunału Koronnego na staromiejskim Rynku skończy się jeszcze we wrześniu. Chociaż wcześniej zapowiadano, że prace przeciągną się aż do przyszłego roku. Powód? Dzięki ładnej pogodzie zamoknięte ściany budynku wyschły szybciej, niż się spodziewano.
A wszystko przez rurę, która pękła 31 stycznia. Woda zalała wtedy drugie i pierwsze piętro gmachu, m.in. zabytkowe polichromie na ścianach i sufitach. Początkowo szacowano, że osuszanie budynku zajmie kilka tygodni. Ale w kwietniu eksperci orzekli, że ściany są nadal wilgotne. I trzeba je dalej suszyć. Szacowano, że remont zabytkowych wnętrz rozpocznie się dopiero jesienią. I przeciągnie do przyszłego roku.
- Na szczęście poszło znacznie szybciej. Suszenie dobiega już końca - mówi z ulgą Tadeusz Dziuba, zastępca dyrektora Wydziału Organizacyjnego w Urzędzie Miasta. - Teraz rzeczoznawcy oceniają straty, żebyśmy mogli wystąpić do firmy ubezpieczeniowej o odszkodowanie. Chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Z tych pieniędzy zostanie sfinansowana renowacja polichromii.
Prace konserwatorskie ruszą w sierpniu. Wcześniej w trybunale zostanie wymieniona instalacja centralnego ogrzewania. - Właśnie ogłosiliśmy na to przetarg - wyjaśnia Dziuba. - Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, instalacją zajmiemy się na początku wakacji. W tym czasie zrobimy też drobne naprawy elewacji budynku m.in. cokołu i gzymsów. Wszystko powinno być gotowe przed końcem września.(mb)
Reklama
Komentarze