Awans Anglii
Piłkarze reprezentacji Anglii przez 172 minuty gry na mistrzostwach świata nie strzelili bramki. Pierwsze spotkanie, z Paragwajem, wygrali tylko dzięki samobójczemu golowi, który już w trzeciej minucie meczu zaaplikował swojej drużynie Carlos Gamarra.
- 16.06.2006 22:38
W czwartek przełamali złą passę, ale kosztowało ich to sporo wysiłku. Trener Sven Goran Ericksson, wcześniej niż przypuszczano, zmuszony był wpuścić do gry Wayne\'a Ronneya. Dzięki wygranej nad Trynidadem i Tobago Wyspiarze zapewnili sobie awans do 1/8 turnieju.
Swoje szanse na wyjście z grupy przedłużyli Szwedzi. Zespół \"Trzech Koron” dominował w spotkaniu z Paragwajem, ale miał olbrzymie problemy ze skutecznością. Strzelecką niemoc przełamał Frderik Ljunberg, na minutę przed upływem regulaminowego czasu gry. Z turniejem definitywnie żegna się drużyna trenera Anibala Ruiza.
Reklama













Komentarze