- Wydał na niego wyrok: zabić mocnym uderzeniem tępym narzędziem w głowę, a następnie spalić. Na szczęście nie udało mu się sfinalizować tego okrutnego planu gdyż kotu udało się uciec - informuje FLSOZ.
Zwierzę znaleziono na ul. Bazylianówka. Ma poważne obrażenia głowy i oczu. Jest pod opieką weterynarzy. Dostało antybiotyki oraz środki uśmierzające ból. Na szczęście zwierzęcia najprawdopodobniej nie trzeba będzie uśpić.
Fundacja prosi wsparcie finansowe, by mieć środki na leczenie kota. - Potrzebne jest dosłownie wszystko! Fundacja jest w ciężkiej sytuacji finansowej, bez Was po prostu nie damy rady - czytamy na Facebooku.
Dane kontaktowe:
Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt,
24-204 Wojciechów, Romanówka 22;
BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 z dopiskiem "działania statutowe koty"
PRZELEWY ZAGRANICZNE: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419;
PayPal: info@lsoz.org
Reklama
Ktoś skatował kota i chciał go spalić
Do Lubelskiej Fundacji Straży Ochrony Zwierząt trafił zmasakrowany kot. Oprawca próbował go spalić
- łm
- 14.05.2014 09:52

Data dodania:
14.05.2014 09:52
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze