Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Dziewczyna z Lublina

Anna Gęca w tym roku może nie mieć żadnych wakacji. Po pierwsze, ma jeszcze 2 egzaminy na prawie. Po drugie, startuje w naszym, konkursie \"Dziewczyna na lato”. A to dopiero początek: już za dwa tygodnie czeka ją półfinał ogólnopolskiego konkursu piękności Miss Polonia. Finały - poprzedzone długim zgrupowaniem i treningami - w sierpniu. I kiedy pojechać na jakiś urlop?
- Na szczęście rodzice mają działkę nad jeziorem Zagłębocze, więc chociaż na weekend mam gdzie wyskoczyć. Wszystko zaczęło się w na początku roku. - Gdzieś na miasteczku zobaczyłam ogłoszenie o castingu do konkursu Miss Lublina. I niewiele się namyślając, poszłam. I wygrałam. Trzy tygodnie temu Anna Gęca zdobyła też tytuł II Wicemiss Lubelszczyzny, co dawało jej prawo startu w ogólnokrajowych ćwierćfinałach, przez które też przeszła. - Wcześniej w ogóle się takimi konkursami nie interesowałam. Modelką też nie byłam, jeśli nie liczyć króciutkiego epizodu jeszcze w szkole średniej - opowiada nam Ania. A teraz zrobiło się całkiem poważnie. - Nawet mój chłopak, który na początku trochę narzekał na te konkursy, całkiem zmienił podejście. Ja też trochę bardziej się zestresowałam. Na Miss Lubelszczyzny występowałam już jako Miss Lublina, więc oczekiwania i wymagania były większe. A już najbardziej obawiałam się wpadki przy mikrofonie i że przylgnie do mnie łatka \"To ta, co nie umie się wysłowić”. Wpadki żadnej nie było, czego zresztą można się było spodziewać po przyszłym adwokacie. - Prawo wybrałam sobie sama, choć wcześniej myślałam o weterynarii. Niestety, tam trzeba było zdawać chemię, której nie znoszę. Lublinianka po studiach chce zdawać na aplikację adwokacką i pracować w naszym mieście. - Nie chcę wyjeżdżać do żadnej Anglii. Teraz Ania czeka na półfinały Miss Polonia. A potem może wreszcie będzie miała trochę czasu wolnego: taniec towarzyski, książki ( zwłaszcza kryminały Agathy Christie. Ostatnio podobał mi się też \"Kod Leonarda”, ale na film już nie poszłam. Znajomi, którzy widzieli, mówili, że jest kompletnie nieudany) i sport. - Czyli trochę siłowni i biegania. W końcu muszę o siebie dbać. Kod SMS: m1
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama