Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Gilowska wyjaśnia awanturę

Najpóźniej w piątek do Sądu Apelacyjnego trafi zażalenie Zyty Gilowskiej na decyzję Sądu Lustracyjnego, który nie wszczął procesu lustracyjnego b. wicepremier. Gilowska i jej adwokat wyjaśniali wczoraj, że muszą zmienić treść przygotowanego już zażalenia. Dlaczego? Bo dopiero wczoraj dostali uzasadnienie zeszłotygodniowej decyzji Sądu Lustracyjnego.
29 czerwca sąd odmówił wszczęcia procesu motywując to tym, że Gilowska nie pełni już funkcji publicznej. Wicepremier została zdymisjonowana kilka dni wcześniej - w dniu złożenia przez rzecznika interesu publicznego wniosku o jej lustrację. Była minister finansów powiedziała, że od momentu, kiedy w czerwcu dowiedziała się, iż przygotowywany jest wniosek o jej lustrację, chciała \"dowiedzieć się kto, dlaczego, w jakim celu i przy pomocy jakich ludzi ubrał ją w całą tę awanturę”. Dodała, że jej zdaniem ta sprawa ma dwa aspekty. - Pierwszy, to szantaż lustracyjny, który okazał się skuteczny, a aspekt drugi, to postępowanie lustracyjne i wniosek rzecznika, który nigdy nie został mi pokazany i który najwyraźniej powinien na wieki wieków spoczywać w zakamarkach tak, żeby nie było wiadomo, kto za tym stoi - powiedziała Gilowska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama