Bo nie ma lotniska
Żeby dostać się do własnych pieniędzy mieszkańcy bloków na Felinie muszą pojechać na Majdanek lub Bronowice. Bo bankomatu na osiedlu jak nie było, tak nie ma. Były obietnice. I na nich się skończyło. - Zamontujemy jak powstanie lotnisko - mówi dziś bank.
- 06.07.2006 12:29
- Przepraszam, gdzie tu znajdę bankomat? - pytamy w Aldiku przy ul. Władysława Jagiełły. - Tutaj? Wcale nie ma - odpowiada ekspedientka. Mieszkańcy wzdychają bezradnie. Nawet za drobną kwotą muszą jechać na Bronowice. A to oznacza dodatkowe koszty. Dwa normalne bilety autobusowe kosztują razem 3,60 zł. Prowizja za wypłatę w bankomacie innego banku, niż ten który prowadzi konto osoby pobierającej pieniądze to zwykle 5 złotych. W sumie trzeba wydać dodatkowo niemal 9 złotych.
Obietnice już były. - Nie ma żadnych przeszkód, żebyśmy założyli tam bankomat - mówił Dziennikowi przed rokiem Ryszard Kwiatkowski, dyrektor regionalny w Banku Pekao SA w Lublinie. - Wiemy, że w tym miejscu są sklepy, a bankomatu nie ma.
Na czym się skończyło? - Zrobili nam tutaj filię banku Pekao S.A. - mówi Eliza Bubeła, mieszkanka Felina. - Ale tam ciągle wisiała kartka \"będę po godzinie 14”. Czas nadchodził, ale pracownika nie było - dodaje kobieta.
Teraz po filii banku nie ma nawet wspomnienia. Pomieszczenia mają już nowego gospodarza. Co ciekawe, zapał do pracy pozostał ten sam. W poniedziałek na drzwiach biura ochrony wisiała kartka, informująca o tym, że biuro będzie czynne od... 5 czerwca. A w poniedziałek był już 3 lipca.
O bankomat zapytaliśmy rzecznika prasowego warszawskiej centrali Pekao S.A. - Z punktu widzenia biznesowego, bankomat w tym miejscu nie ma uzasadnienia. Nie ma tu żadnych większych punktów handlowych - mówi Robert Moreń, rzecznik Pekao S.A. - Ale w pobliżu ma być lotnisko. I jeśli w jego sprawie zapadną jakieś decyzje, to zaczniemy się zastanawiać nad bankomatem.
Reklama

Komentarze