Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zakamarki bierzemy pod lupę

Zbieracie informacje o najniebezpieczniejszych miejscach w naszym mieście. Po co? - Wakacje to okres, kiedy jest najwięcej włamań i innych przestępstw. Chcemy zrobić listę takich miejsc, a następnie wysłać tam patrole. • W jakich godzinach będziecie patrolować te punkty? - To zależy od tego, jakie sygnały do nas dotrą. Jeśli ludzie powiedzą, że wieczorami są terroryzowani przez grupki wyrostków, to właśnie wtedy tam pojedziemy. Z kolei na osiedlach, gdzie jest dużo włamań, ochrona potrzebna jest też w dzień. • Które rejony Lublina są najbardziej niebezpiecznie? - Na pewno duże blokowiska. Tam młodzież nie ma co ze sobą zrobić, więc bierze się za alkohol i rozrabianie. • To dotyczy wszystkich osiedli? - Tego właśnie chcielibyśmy się dowiedzieć od mieszkańców. Dlatego czekamy pod telefonem i na osiedlowych dyżurach Dziennika. Myślę, że w ten sposób uda nam się dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców. • Skąd pomysł takiej akcji? - Jesteśmy rodzimą agencją z Lublina. Na rynku istniejemy wystarczająco długo, żeby zacząć robić coś dla innych. Czyli zapewnić ochronę nawet tym, których na to nie stać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama