Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kolonii już nie będzie

Prokurator zakazał Elżbiecie S. organizowania wypoczynku dla dzieci. Kobieta jest właścicielką klubu jeździeckiego na Choinach w Lublinie. W ubiegłym tygodniu na półkolonii w jej klubie doszło do nieszczęścia.
Pozostawiony bez opieki pies dotkliwie pogryzł dziecko. Siedmioletni Mateusz miał się w klubie uczyć jeździć konno. Psa rasy amstaff przyprowadziła Katarzyna K. Kobieta w klubie jeździeckim trzyma konia. Jej pies biegał bez kagańca. Nagle zaatakował chłopca. Dziecko trafiło do szpitala z kilkunastoma głębokimi ranami twarzy. Prokuratura zarzuciła obu kobietom, że pozwoliły psu poruszać się po klubie bez kagańca. – Stworzyły zagrożenie dla innych. A Katarzyna K. doprowadziła do powstania u chłopca obrażeń – mówi Tadeusz Kubalski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. Kobiety mają zapłacić po dwa tysiące poręczenia majątkowego. Przesłuchane nie przyznały się do winy i odmówiły składania wyjaśnień. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama