Wojewoda odchodzi, ale zostaje
Wojciech Żukowski podał się w poniedziałek do dymisji. W ślady Żukowskiego poszedł wicewojewoda Jarosław Zdrojkowski. Premier Jarosław Kaczyński prawdopodobnie rezygnacji nie przyjmie. Sytuację chce wykorzystać Samoobrona.
- 11.07.2006 21:27
Dymisja jest związana z odejściem Kazimierza Marcinkiewicza. Gdy premier podaje się do dymisji, tak samo musi postąpić wojewoda. Ale Żukowski nadal będzie kierował administracją rządową. Do momentu przyjęcia lub nieprzyjęcia dymisji przez Jarosława Kaczyńskiego.
Ma on na decyzję trzy miesiące.
Według naszych rozmówców, wielkich zmian w Urzędzie Wojewódzkim
nie będzie. - Żukowski pozostanie na stanowisku - przewiduje dobrze zorientowany działacz PiS. Do rozstrzygnięcia pozostanie, czy drugim wicewojewodą będzie ktoś z Samoobrony. - Mamy umowę koalicyjną, którą chcemy poszerzyć. Liczymy na przychylność PiS.
Dobrze nam się współpracuje, a po zmianie premiera mamy nadzieję,
że współpraca rozciągnie się również na administrację rządową w terenie - mówi poseł Bolesław Borysiuk, lider Samoobrony na Lubelszczyźnie.
- Obsada fotela drugiego wicewojewody zależy od tego, jak Kaczyński dogada się z Lepperem. Ale na swojego wojewodę Samoobrona nie ma co liczyć - ocenia nasz informator. (rp)
Reklama
Komentarze