Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Furmanik zyskał pół roku

Sześć miesięcy – przynajmniej tyle zostanie jeszcze na wolności profesor Franciszek Furmanik, były kierownik kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej PSK-4 w Lublinie. Wczoraj Sąd Rejonowy w Lublinie przesunął mu termin stawienia się w zakładzie karnym. Prawomocny wyrok w sprawie Furmanika zapadł na początku czerwca. Potem sąd wyznaczył profesorowi termin dobrowolnego stawienia się w zakładzie karnym. – Ale skazany złożył wniosek o odroczenie wykonania kary, więc nie wysyłaliśmy nakazu przymusowego osadzenia – mówi Katarzyna Żmigrodzka-Kopeć, przewodnicząca III Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Lublinie. Wniosek profesora został uwzględniony – Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że Furmanik jest zbyt chory, żeby teraz iść do więzienia. Po upływie pół roku doktor znowu będzie mógł ubiegać się o przesunięcie kary. Przypomnijmy. Profesor najpierw został skazany na dwa i pół roku więzienia. Potem sąd odwoławczy zmienił wyrok na rok i osiem miesięcy więzienia. To kara za wymuszanie łapówek od pacjentów. Chorzy musieli profesorowi płacić za skierowanie na operację. Jeszcze w trakcie procesu lekarz odsiedział osiem miesięcy. Od listopada ubiegłego roku jest na wolności. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama