Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kolano Armanda

O tym, że dyskusje z arbitrem niczego dobrego nie dają przekonała się w sobotę drużyna Czarnych. A dokładnie mówiąc Robert Rogala i trener Ryszard Kupis. Pierwszy na niespełna kwadrans przed zakończeniem meczu wyleciał z boiska, szkoleniowiec natomiast, za krytykowanie pracy sędziego, \"powędrował” na trybuny. Spotkanie pewnie wygrała Lublinianka 3:0.
Podopieczni trenera Zbigniewa Grzesiaka w każdym elemencie gry przewyższali rywali. I chociaż gospodarze od pierwszych minut mieli przewagę, to na pierwszego gola przyszło kibicom czekać pół godziny. Wówczas przypomniał o sobie Marcin Krupa, który odebrał piłkę Kamilowi Buczkowi i będąc sam na sam z bramkarzem gości nie zmarnował okazji. W futbolu, oprócz umiejętności, potrzeba również szczęścia, a to w sobotę towarzyszyło Armandowi Palicy. Obrońca Lublinianki, który w ubiegłym sezonie zasłynął z dwóch bramek samobójczych, strzelonych nomen omen w barwach Czarnych, teraz pokonał właściwego golkipera. W 66 min Palica podwyższył wynik meczu, a piłkę skierował do bramki po strzale... kolanem. - Byliśmy zespołem lepszym, jednak niepotrzebnie zaraz po zdobyciu bramek zdarzały nam się przestoje. Mamy spory potencjał w stałych fragmentach gry i to potwierdziło się w meczu przeciwko Czarnym - podsumował spotkanie Zbigniew Grzesiak. Tego, że rywale byli lepsi nie ukrywał również szkoleniowiec Czarnych. - Lublinianka zaprezentowała dojrzalszy futbol i wygrała zasłużenie. Do swoich piłkarzy mam pretensje za stracone bramki, gdyż padały po naszych katastrofalnych błędach. A co do sędziego, to prowadził spotkanie w... poprawny sposób, jednak nie ustrzegł się błędów. Mam tu na myśli usunięcie naszego najlepszego piłkarza. Takie decyzje mogą wypaczyć końcowy wynik - mówił z kolei Ryszard Kupis, który oprócz tego, że jego podopieczni wywalczyli w tym sezonie zaledwie jeden punkt, ma również inne zmartwienie. Chodzi o fatalną skuteczność. Czarni obok Unii Bełżyce i Victorii nie strzelili jeszcze gola. (map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama