Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Optymista przed inauguracją

Dziś, wyjazdowym meczem z AZS Politechniką Koszalin, szczypiornistki Safo ICom Lublin zainaugurują ligowy sezon. Po powrocie z dwóch międzynarodowych turniejów - w Oldenburgu i Aalborgu - mistrzynie Polski ponownie zawitały do Mielna, gdzie przebywały na obozie, i tam spędziły ostatnie godziny przed rozpoczęciem ekstraklasy. - Daje się odczuć zmęczenie turniejowymi meczami oraz samymi podróżami - nie ukrywa Edward Jankowski, szkoleniowiec Safo ICom.
• Wnioski po występach w Oldenburgu i Aalborgu zostały wyciągnięte? - Graliśmy nie równo. Brakowało nam dynamiki i szybkości. Była i jest luka na lewym skrzydle i przez to mamy problemy z kontrą. Zresztą właśnie ten element gry, to obecnie nasza największa bolączka. Dzięki kontratakowi Dunki czy Norweżki zdominowały nas, zdobywając w ten sposób połowę wszystkich bramek. • Nie brzmi to zbyt optymistycznie. - Cieszy mnie szybki powrót do wysokiej formy Magdaleny Chemicz. Innym piłkarkom wciąż brakuje stabilności. Poza tym przećwiczyliśmy kilka wariantów gry, które w lidze powinny się sprawdzić. • Liczba minusów jest wyższa od plusów... - Nie oznacza to wcale, że nie powinniśmy być optymistami przed inauguracją. Forma przyjdzie wraz z graniem. • Niepokoją kontuzje w drużynie. - Niestety, tego nie da się nigdy przewidzieć. W tej rundzie na pewno zabraknie Sabiny Włodek, a przez najbliższy miesiąc z gry wyłączona będzie jej dublerka Małgorzata Rola. Na całe szczęście treningi wznowiła już Ewa Damięcka i jak powrócimy do Lublina, zacznie zajęcia wraz z zespołem. Podobnie jak Edyta Malczewska. • Przed rozgrywkami wydawało się, że Safo ICom pozyska kilka zawodniczek. Wzmocnień, jednak nie było za wiele. - Nie da się ukryć, że pozostaje nam tylko bazować na piłkarkach, które występowały w poprzednim sezonie. Cieszy postawa Eweliny Przygodzkiej. Jest to mocna dziewczyna, która w naszym klubie powinna się rozwijać. Rośnie forma Moniki Marzec, jak tak dalej pójdzie, to za trzy tygodnie osiągnie wysoki pułap. • AZS Politechnika, której przyjdzie wam stawić czoła w pierwszym meczu, do ligowych potentatów się nie zalicza. - W mojej opinii jest to typowy średniak, ze wskazaniem na dolne rejony tabeli. Nie mniej to rywal groźny u siebie. Przecież na początku ubiegłego sezonu pokonały AZS AWFiS, tak więc trzeba będzie uważać. Szczególną uwagę musimy zwrócić na Iwonę Szafulską i Ewę Jarzynę. To właśnie te dwie zawodniczki \"robią grę” AZS Politechnice. Jestem jednak optymistą i jeśli od samego początku piłkarki będą się trzymały ustalonej taktyki, to wygramy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama