Reklama
Kosecki w \"żółto-niebieskim” trykocie
Choć brzmi to nieprawdopodobnie, to jednak stało się naprawdę - Roman Kosecki zasilił szeregi Stali Kraśnik! Co prawda popularny \"Kosa” w \"żółto-niebieskim” trykocie zaprezentował się tylko gościnnie, ale i tak był największą gwiazdą 55 urodzin czwartoligowca, występując w towarzyskim meczu oldbojów Stali z Wisłą Kraków.
- 12.09.2006 16:50
- Skorzystałem z zaproszenia prezesa Wojciecha Wilka. Przyjąłem je tym chętniej, ponieważ małe miasta zawsze darzyłem wielkim sentymentem - przyznał Roman Kosecki, który mimo wszystko po spotkaniu mógł czuć niedosyt.
Były kapitan reprezentacji narodowej miał kilka okazji do zdobycia gola, ale nie wykorzystał żadnej. Z dobrej strony pokazał się natomiast obecny szkoleniowiec \"stalówki” Grzegorz Komor. Po meczu żartowano nawet, aby na rundę wiosenną zgłosić go do kadry zespołu, by pomógł drużynie wywalczyć awans do III ligi.
Ostatecznie spotkanie z \"Białą Gwiazdą” zakończyło się pewnym zwycięstwem Stali 6:2, a łupem bramkowym w ekipie gospodarzy podzieli się: Andrzej Biernat (dwa gole), Dariusz Matysiak, Wiesław Król, Andrzej Rybak, Jacek Romanowski. Oprócz nich, w ekipie Stali zagrali: Krzysztof Kołosiński, Marek Rakuś, Bernard Radomski, Stanisław Bijak, Grzegorz Komor, Roman Kosecki, Ryszard Dworzecki, Roman Górniak, Piotr Czubiński, Wiesław Dydo, Wojciech Stopa, Roman Piątek, Kazimierz Rzepecki, Jan Woźniak, Jacek Matysek.
Goście natomiast do Kraśnika przyjechali w skromnym, bo trzynastoosobowym składzie, a kibice mogli zobaczyć w akcji: Jana Karweckiego, Marka Kępę, Jarosława Giszka, Romana Zięcika, Janusza Nawrockiego, Krzysztofa Łętochę, Andrzeja Bystronia, Sebastiana Łętochę, Zbigniewa Grędę, Bogdana Kucharza i autora dwóch bramek dla Wisły - Leszka Pawlikowskiego. •
Reklama













Komentarze