Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ważą się losy lubelskiego AZS

Po wycofaniu się chełmskiego Meblotapu ze sponsorowania drużyny koszykarek AZS ekstraklasa miała powrócić do Lublina. Czy zespół jednak powstanie i przystąpi do rywalizacji, okaże się w ciągu kilku najbliższych dni. Wiele zależy od rozmów z puławskimi Azotami, które w poprzednim sezonie wspierały finansowo występy podopiecznych trenera Sławomira Depty.
Czasu na stworzenie drużyny, praktycznie od nowa (jak co roku), pozostało mało. Ekstraklasa koszykarek ruszy za niespełna miesiąc - 11 października, a lubelski zespół ma zainaugurować sezon meczem wyjazdowym z AZS Toruń. Dyrektor lubelskiego klubu twierdzi, że mimo tak krótkiego czasu jest w stanie szybko skompletować skład. - Jestem w kontakcie z menedżerami i pięć, sześć koszykarek zagranicznych mogłoby zasilić naszą kadrę - powiedział dyrektor Robert Żołnierowicz. - Do składu doszłyby też cztery zawodniczki wypożyczone wcześniej do Chełma. Liczę też na dwa wypożyczenia z polskich klubów, być może z Lotosu Gdynia. Aby rozpocząć kompletowanie składu AZS musi mieć strategicznego sponsora. W klubie nie ukrywają, że największe nadzieje łączą z Azotami. Wycofanie się tej firmy z dalszej współpracy może zmusić akademików do wycofania się z rozgrywek. - Przez wiele lat byliśmy obecni na koszykarskiej mapie, teraz ważą się nasze losy - dodał Robert Żołnierowicz. - W najwyższej klasie w grach halowych nasze województwo reprezentują tylko trzy kluby. Obok nas są jeszcze piłkarze ręczni Azotów Puławy i szczypiornistki Safo ICom Lublin. Szkoda byłoby stracić miejsce w elicie, tym bardziej że odzyskanie pozycji będzie znacznie trudniejsze i może trwać wiele lat. Azoty mogą nam pomóc, zwłaszcza że nie możemy liczyć na zbyt dużą hojność władz Lublina. W tym roku mamy obiecane 25 tysięcy złotych. Dla porównania, Chełm wspierał nas kwotą 150 tys., oczywiście w skali całego sezonu. My powinniśmy mieć przynajmniej półmilionowy budżet, aby myśleć o zbudowaniu zespołu, który oczywiście nie będzie walczył o najwyższe laury. Jaka suma otrzymana z Azotów zadowoliłaby działaczy AZS? Robert Żołnierowicz stwierdził, że wystąpił z prośbą o 200 tys. zł. W poprzednim sezonie akademiczki otrzymały z Puław około 150 tys. zł. - Taka kwota na pewno pozwoliłaby nam wystartować i przetrzymać najtrudniejszy okres - wyjaśnił dyrektor akademickiego klubu. Na decyzję Azotów czeka też trener Sławomir Depta. Nie tak dawno mógł jeszcze liczyć na Olenę Proszczenko, która chętnie występowałaby w AZS, ale wolała wcześniej zapewnić sobie byt, przedłużając umowę z Cukierkami Brzeg. Do Lublina chciała też powrócić Agnieszka Pazur, ale i ona skorzystała już z innej oferty. Wychowanka AZS postanowiła wyjechać do Austrii.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama