Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radość jak po zwycięstwie

Górnik, choć gra już czwarty sezon w pierwszej lidze, jeszcze ani razu nie był w stanie pokonać Wisły. Teraz też nie zwyciężył, ale po ostatnim gwizdku cieszył się i z jednego punktu. Remis to sukces gospodarzy.
Łęcznianie mieli nie przestraszyć się wyżej notowanych rywali, ale pierwsza faza spotkania należała do zespołu Dana Petrescu. Wisła była aktywniejsza, często przebywając na połowie miejscowych. W 6 min Jacob Burns spróbował zaskoczyć Przemysława Tytonia, jednak piłka po jego uderzeniu zza szesnastki przeszła obok słupka. Przyjezdni cały czas dominowali, ale... stracili gola. Przed meczem Krzysztof Chrobak zapowiadał, że jego zespół w dużym stopniu będzie liczył na kontry. I taką udało się przeprowadzić w 19 min. Akcję zaczął David Topolski, podając do Artur Andruszczaka. Ten popędził prawą stroną i dośrodkował przed bramkę. Tam już czekał Andrzej Kubica, który nic nie robił sobie z towarzystwa Clebera i Arkadiusza Głowackiego. Reprezentacyjny stoper przegrał pojedynek główkowy z rosłym napastnikiem i Mariusz Pawełek musiał sięgnąć do siatki. - Viva viva viva, GKS! - zaśpiewali kibice. Wisła rzuciła się do odrabiania strat. Groźnie zrobiło się za sprawą Pawła Brożka, który wyszedł tylko przed Tytonia. Na szczęście bramkarz Górnika okazał się lepszy. Za chwilę niebezpiecznie strzelił Radosław Sobolewski. W 33 min znowu był remis. Z rzutu wolnego z lewej strony pola karnego futbolówkę wrzucił Marek Zieńczuk i Dariusz Dudka głową uzyskał gola. Stojący obok Toni Golem tylko patrzył co robi krakowianin. \"Biała Gwiazda” poszła za ciosem. I temperatura szybko urosła, bo bliscy powodzenia byli Zieńczuk i po rzucie rożnym Głowacki. Ciekawą pierwszą połowę zakończyło uderzenie Przemysława Kuliga. Ale schodząc do szatni Andrzej Kubica nie ukrywał: Wisła kontroluje przebieg gry. Zostawiamy jej za dużo miejsca na boisku. Mam nadzieję, że po zmianie stron wyeliminujemy mankamenty. Skończyło się na pobożnych życzeniach. Goście ponownie ruszyli do przodu i natychmiast powinni wyjść na prowadzenie. Zieńczuk podał do Penksy, a Słowak płasko dośrodkował przed bramkę. Tam już czyhał Brożek, który zgubił zagapionych defensorów. Jednak napastnik Wisły nie trafił w... piłkę. A przed sobą nie miał już nikogo. To była wymarzona okazja. Dominacja Wisły wciąż nie podlegała dyskusji. Cały czas swojej szansy szukał Głowacki, próbując strzałów głową. Górnik nie był w stanie zakłócić spokoju Pawełka. Jakby tego było mało w 67 min boisko musiał opuścić Przemysław Tytoń, poturbowany jeszcze w poprzedniej części przez Penksę. Do bramki musiał wejść debiutant Piotr Leciejewski. W dodatku od 77 min \"zielono-czarni” zostali osłabieni, kiedy Veljko Nikitović sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Pawła Kryszałowicza. To był drugi żółty kartonik dla kapitana zespołu. Cztery minuty potem Leciejewski znalazł się w opałach, ale poradził sobie z uderzeniem Zieńczuka. Nerwowa końcówka mocno nadszarpnęła nerwy Petrescu, który wcześniej opuścił boks, kierując się do szatni. Ostatecznie remis udało się dociągnąć do końca. I jednocześnie uciec z samego dna tabeli oraz zrównać się punktami z czterema innymi drużynami. (ogor) Górnik Łęczna - Wisła Kraków 1:1 (1:1) BRAMKI 1:0 - Andrzej Kubica (19), 1:1 - Dariusz Dudka (33) Górnik: Tytoń (67 Leciejewski) - Kulig, Nikitović, Golem, Lisowski - Andruszczak, Bronowicki (74 Pawelec), Topolski, Grzybowski (58 Rogowski) - Manevski, Kubica. Wisła: Pawełek - Dudka, Głowacki, Cleber, Mijailović - Penksa, Sobolewski (80 Radovanović), Burns (83 Mauro Cantoro), Zieńczuk - Paweł Brożek (67 Kryszałowicz), Paulista. Żółte kartki: Nikitović, Topolski (G) - Cleber, Sobolewski, Burns, Zieńczuk (W). Czerwona kartka: Nikitović(w 77 min za żółtą). Sędziował: Robert Werder (Warszawa). Widzów: 6000. 1. GKS Bełchatów 7 16 15-7 2. Wisła Kraków 7 13 9-4 3. ŁKS Łódź 7 12 12-7 4. Korona Kielce 7 12 9-5 5. Zagłębie Lubin 7 10 9-8 6. Lech Poznań 7 9 14-13 7. Widzew Łódź 7 9 7-7 8. Legia Warszawa 6 8 10-9 9. Groclin Dyskobolia 7 8 5-5 10. Cracovia Kraków 7 8 12-14 11. Pogoń Szczecin 7 6 6-10 12. Wisła Płock 6 6 6-8 13. Odra Wodzisław 7 6 6-11 14. Górnik Zabrze 7 6 7-10 15. Górnik Łęczna 7 6 3-8 16. Arka Gdynia 7 5 3-7 22-24 września: Wisła Kraków - Widzew Łódź • Arka Gdynia - Zagłębie Lubin • Lech Poznań - GKS Bełchatów • ŁKS Łódź - Groclin Dyskobolia • Pogoń Szczecin - Górnik Łęczna (sobota, godz. 18) • Wisła Płock - Odra Wodzisław • Korona Kielce - Legia Warszawa • Górni

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama