Lublin czeka na kolejny triumf
Lubelski Motor, lider III-ligowych rozgrywek, ma okazję do powiększenia swojego dorobku punktowego. Dzisiaj, o godz. 16, zmierzy się na boisku przy
Al. Zygmuntowskich z AKS Busko Zdrój, trzynastą drużyną w tabeli.
- 20.09.2006 15:49
Goście z Buska dotychczas zdobyli tylko 6 pkt, aż o 14 mniej od lubelskiego zespołu. AKS na razie gra bezkompromisowo - wygrał dwa mecze, u siebie i przegrał sześciokrotnie. Wśród tych porażek trzy poniósł na wyjazdach - 0:2 w Wieliczce z Górnikiem, 0:2 z Sandecją w Nowym Sączu i 0:1 z Kolejarzem Stróże. W ostatniej kolejce piłkarze z Buska Zdroju przegrali u siebie z rezerwami Korony 0:3. Nieoficjalnie mówi się, że jedną z przyczyn tak słabych wyników mogą być problemy finansowe klubu, co na pewno nie ułatwia pracy znanemu lubelskim kibicom trenerowi - Antoniemu Hermanowiczowi.
Piłkarze Motoru na pewno zrobią wszystko, aby utrzymać pierwszą pozycję w tabeli. Na razie spisują się nadspodziewanie dobrze, mając na koncie 6 zwycięstw i dwa remisy. Obok lublinian tylko Kolejarz może poszczycić się mianem niepokonanej drużyny. Ale to może ulec zmianie dzisiaj, ponieważ wicelider ze Stróży, gości Górnika Wieliczka, trzeci zespół w tabeli. Lublinianie tylko mogą zyskać na bezpośredniej konfrontacji najgroźniejszych rywali.
W składzie Motoru może zabraknąć jednego zawodnika - Pawła Maziarza. Podstawowy gracz linii pomocy jest przeziębiony. Źle czuł się już podczas ostatniego meczu w Małogoszczu, gdzie zdobył kapitalną bramkę. Paweł wytrzymał tylko godzinę i osłabiony musiał opuścić boisko. Wczoraj poprosił o zwolnienie z zajęć.
- Nie czuję się najlepiej, mam małą gorączkę, dlatego nie trenowałem - powiedział Paweł Maziarz. - Na pewno chciałbym wystąpić przeciwko AKS, ale nie wiem, czy zdążę się wykurować. Jeżeli nie, to myślę, że trener i tak nie będzie miał kłopotu z zastępstwem. Może uraz nogi wyleczy Erwin Sobiech, a może do pomocy cofnie się Marcin Popławski. Rozwiązań jest kilka. W końcu i ja mogę się poczuć lepiej. Niezależnie od tego kto zagra, liczę na zwycięstwo. Jeżeli zdołamy w miarę szybko zdobyć gola, będę spokojny o końcowy wynik.
- Z teoretycznie słabszymi zespołami często gra się znacznie trudniej - dodał Ryszard Kuźma, szkoleniowiec Motoru. - Goście mogą skupić się na obronie własnej bramki, a wtedy trzeba szukać rozwiązań w ataku pozycyjnym.
Inny trzecioligowiec z naszego regionu, Avia Świdnik, rozegra mecz wyjazdowy z Koroną II Kielce. Podopieczni trenera Marka Maciejewskiego nie zachwycają formą, która znacznie odbiega od tej prezentowanej przed rokiem. W świdnickim zespole panuje przygnębienie, ale trudno o lepszy nastrój po trzech porażkach, czterech remisach i tylko jednym zwycięstwie (nad AKS). - Sam się zastanawiam, dlaczego nam nie idzie - powiedział Paweł Pranagal, napastnik Avii. - Ostatnio miałem przynajmniej dwie sytuacje do zdobycia gola, jednak piłka nie chciała wpaść do siatki. A Kolejarz bezlitośnie wykorzystał nasze błędy. Bardzo chcielibyśmy się przełamać. Z każdym kolejnym meczem będzie o to trudniej. •
Reklama













Komentarze