Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Szwy na głowie

Ostra konfrontacja Okocimskiego z Avią Świdnik zakończyła się podziałem punktów. Bramek w tym meczu nie było, natomiast nie obyło się bez urazów. W drugiej połowie do szpitala zostali odwiezieni Rafał Wiącek i zawodnik gospodarzy Sławomir Jagła. Obaj zderzyli się głowami i konieczna była interwencja chirurga, który zaszył rany zawodników.
Po szczegółowych badaniach okazało się, że Wiącek nie ma poważniejszego urazu. Nie wykazano wstrząśnienia mózgu (piłkarzowi założono kilka szwów za uchem) i pomocnik Avii mógł powrócić do Świdnika z zespołem. Po wygranych derbach z Motorem świdniczanie liczyli na większą zdobycz w Brzesku, jednak rywale postawili twarde warunki i remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Trener \"Piwoszy” Zbigniew Kordela obawiał się o kondycję swoich zawodników. Mecz z Avią był dla Okocimskiego już piątą (w tym mecz pucharowy z Wisłą Płock zakończony dogrywką i serią rzutów karnych) konfrontacją w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Na początku przeważali miejscowi. Przed bramką Łukasza Gieresza kilkakrotnie dochodziło do gorących spięć, jednak każdej z akcji Okocimskiego brakowało sensownego zakończenia. Goście w pierwszej połowie tylko kilka razy zapędzili się pod pole karne przeciwników. Najlepszą okazję mieli w 22 min, kiedy po mocnym strzale Pawła Pranagala z około 12 metrów udaną interwencją popisał się Palej. Po przerwie zdecydowanie więcej sytuacji wypracował Okocimski. Najbliższy szczęścia był w 55 min Policht, który po dośrodkowaniu Wawryki strzelając głową posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. Ten sam zawodnik w 63 min nie wykorzystał także nieporozumienia pomiędzy Łukaszem Giereszem i Marcinem Dziewulskim i dochodząc do bezpańskiej piłki uderzył obok bramki. W końcówce gospodarze wyraźnie opadli z sił, oddając inicjatywę Avii, która mogła pokusić się nawet o strzelenie gola. Bardzo blisko celu był w 73 min Bartosz Mazurek, jednak w ostatniej chwili jego strzał zablokował Bizoń. - Jestem zadowolony ze zdobycia jednego punktu. Nasza gra w środkowej linii zaczyna się układać, ale w ataku nadal brakuje skuteczności. Przed kolejnymi spotkaniami jestem umiarkowanym optymistą - ocenił Marek Maciejewski, trener Avii. SKŁADY Okocimski: J. Palej – Stanula, Weinar, Jagła (53 Atanasković), Bizoń – Mateusz Wawryka, Kostecki (82 Drużkowski), Metz, Matras (63 Karwat) – Policht, Imiołek (65 Kozieł). Avia: Gieresz – Czępiński, Bednaruk (70 Machnikowski), Dziewulski, Misztal – Szewc (56 Mazurek), Pranagal, Wiącek (62 Orzędowski), Lenart (75 Poźniak) – Gromba, Jasik. Żółte kartki: Stanula, Drużkowski (O) – Gromba, Bednaruk, Czępiński, Orzędowski, Mazurek (A). Sędziował: Marcin Szczupak z Częstochowy. Widzów – 450.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama