Reklama
Badania jak w reprezentacji
Ten tydzień jest bardzo pracowity dla piłkarzy Górnika, choć w pierwszej lidze trwa właśnie przerwa spowodowana meczami reprezentacji. Zespół \"zielono-
czarnych” jest już po badaniach szybkościowo-wydolnościowych, a do rozegrania zostały mu jeszcze dwa sparingi, w tym z wymagającym rywalem - Karpatami Lwów
- 05.10.2006 09:41
- Szukaliśmy odpowiedniego kandydata i wybór padł na Karpaty - mówi menedżer klubu Waldemar Kwiatkowski. - Początkowo chcieliśmy pojechać do Lwowa, ale kiedy dowiedzieliśmy się, że i GKS Bełchatów jest zainteresowany tym sparingpartnerem, zaprosiliśmy Ukraińców do siebie.
Mecz z Karpatami odbędzie dziś o godz. 17. Wstęp na stadion w Łęcznej jest bezpłatny. - To atrakcyjny przeciwnik - dodaje rzecznik prasowy Andrzej Szwabe. - Karpaty Lwów, po dziewięciu kolejkach, zajmują siódme miejsce w ukraińskiej ekstraklasie, ze stratą jedenastu punktów do prowadzących Szachtara Donieck i Dynama Kijów. W tej drużynie występuje kilku obcokrajowców, między innymi mający na swoim koncie dwa występy w reprezentacji Polski Maciej Nalepa, Brazylijczyk Wiliam Rossa Batista, Białorusin Aleksiej Suczkow, którym zainteresowany był niedawno nasz Górnik, Mołdawianin Aleksandru Gołban oraz Nigeryjczycy: Samson Godwin i Isi \"Laki” Idachor.
Drugi mecz kontrolny zostanie rozegrany w sobotę o godz. 12 na obiekcie trzecioligowego Hetmana. Uświetni obchody 30-
lecia Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Rywalem Górnika będzie właśnie reprezentacja miejscowego okręgu.
Po ostatnich występach w Orange Ekstraklasie trener Krzysztof Chrobak postanowił również przebadać swoich podopiecznych. W tym celu do Łęcznej przyjechał profesor Zbigniew Jastrzębski, fizjolog z Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku, pracujący wcześniej w sztabie reprezentacji Polski za kadencji Pawła Janasa. Testy przeprowadzono na boisku ze sztuczną nawierzchnią. - W wtorek były sprawdziany szybkościowe, a w środę wydolnościowe, dla każdego z zawodników z osobna - wyjaśnia Kwiatkowski. - Mają dać obraz, jak pod względem fizycznym prezentują się piłkarze, jakie stosować treningi i obciążania. Dodatkowo, w pewnym stopniu udzielą też odpowiedzi, w jaki sposób zespół został przygotowany do sezonu.
Rywalizacja w Orange Ekstraklasie pokazuje, że raczej słabo. Choć równie dobrze można wskazać na niski potencjał Górnika, którego zwyczajnie nie stać na więcej. W jednym z wywiadów szkoleniowiec \"zielono-czarnych” przyznał, że wkrótce sporządzi listę zawodników, jakich nie będzie potrzebował w następnej rundzie. Te słowa potwierdza menedżer: Do końca października powinien taki spis powstać.
Dlatego wniosek jest prosty - kto nie znajdzie uznania w oczach trenera w najbliższych spotkaniach, już wkrótce może opuścić Górnika.
Reklama













Komentarze