Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwszy triumf Hetmana

Jeżeli ktoś przewidział zwycięstwo Hetmana w Świdniku i obstawił wynik w zakładach bukmacherskich, za jedną zainwestowaną złotówkę zainkasował nawet cztery. Tak wysoki kurs zamościanie zawdzięczają dotychczasowej postawie.
Dopiero wczoraj, w dwunastej serii spotkań, zwyciężyli po raz pierwszy w sezonie. To był ostatni dzwonek dla Hetmana, który wczoraj walczył bardzo ofiarnie. Nowy zarząd może być zadowolony z wyniku, chociaż w samej grze jest jeszcze sporo mankamentów. Trzeba też przyznać, że gospodarze momentami ułatwiali gościom zadanie, poczynając sobie niefrasobliwie, zarówno pod własną bramką, jak i na polu karnym zamościan. - Żal mi kibiców. Zostali zlekceważeni przez moich zawodników, którzy czasami zapominają o swoich obowiązkach. Są mecze, kiedy nie trzeba ich specjalnie mobilizować, ale wczoraj zawiedli we wszystkich elementach gry - stwierdził po spotkaniu Marek Maciejewski, trener Avii. Spotkanie rozpoczęło się dla gości wybornie. W 2 min, po rzucie wolnym wykonanym przez Macieja Kleszcza, Tomasz Albingier strzałem głową uzyskał prowadzenie dla Hetmana. Gospodarze długo nie mogli pozbierać się po tak fatalnym początku. I chociaż stwarzali groźne sytuacje, regularnie pudłowali. Tak było w 13 i 20 min, kiedy najpierw Paweł Pranagal strzelił głową prosto w Baranowskiego, a Paweł Machnikowski, również po centrze z rogu, z najbliższej odległości posłał piłkę obok słupka. Dopiero w 66 min Avia wyrównała. Odbitą od jednego z zamościan piłkę (po wolnym egzekwowanym przez Łukasza Misztala) przejął Daniel Szewc i precyzyjnym uderzeniem z 15 m pokonał Baranowskiego. Wydawało się, że gospodarze opanują sytuację, tym bardziej że od 71 min grali w przewadze. Za faul na Tomaszu Lenarcie drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę, otrzymał Dariusz Reyer. Gości mógł pogrążyć Pranagal, jednak z dwóch metrów nie trafił w bramkę. Dużo lepiej ustawiony celownik miał 17-letni Szymon Solecki. Młody zawodnik Hetmana trochę pohasał z piłką, bezkarnie przebiegł obok kilku świdniczan i uderzeniem z 17 m (przy słupku) kompletnie zaskoczył Łukasza Gieresza. - Mój zespół zagrał bardzo ambitnie, nawet osłabiony dążył do zwycięstwa, na które zasłużył - skomentował Czesław Palik, szkoleniowiec Hetmana. - Ale widać, jak jeszcze dużo pracy przed nami, aby spokojniej myśleć o ligowym bycie.(tor) BRAMKI 0:1 - Albingier (2), 1:1 - Szewc (66), 1:2 - Solecki (80). SKŁADY Avia: Gieresz - Machnikowski (46 Misztal), Dziewulski, Czępiński - Cyranowski, Orzędowski, Pranagal, Wiącek, Mazurek (57 Szewc)- Gromba, Jasik (10 Lenart). Hetman: Baranowski - Solecki, Karpowicz, Wachowicz, Waga (44 Iwanicki) - Kleszcz, Pliżga (84 Burak), Margol, Reyer - Lipiec (53 Grela), Albingier (89 Szkamruk). Czerwona kartka: Reyer (za drugą żółtą w 71 min). Żółte kartki: Orzędowski, Gromba (A) - Solecki, Reyer, Pliżga (H). Sędziował: Marcin Szrek (Kielce). Widzów: 600.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama