Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nikt nie odpowie za rzeź żółwi

Człowiek odpowiedzialny za bestialską śmierć blisko 200 żółwi, pozostanie bezkarny. Właśnie zapadło postanowienie o umorzeniu postępowania w tej sprawie. – Powodem takiej decyzji jest niewykrycie sprawców – przyznaje nadkomisarz Roman Juszczyński, rzecznik prasowy włodawskiej policji.
Przypomnijmy. Blisko 200 martwych żółwi stepowych na początku sierpnia znaleźli pogranicznicy w lesie nieopodal Kuzawki (gm. Hanna). Zwierzęta prawdopodobnie ktoś przemycił przez granicę. Nie wiadomo dlaczego później się ich pozbył. W sklepach jeden taki żółw kosztuje około 100 zł. Decydując się na wyrzucenie ładunku przemytnik sporo więc stracił. Możliwe, że żółwie nie wytrzymały transportu. Ukryte w samochodzie przy panujących ostatnio wysokich temperaturach nie miały większych szans. Policjanci brali pod uwagę, również i to, że przemytnik przestraszył się przypadkowej kontroli Straży Granicznej i na wszelki wypadek pozbył się swojego towaru. Jak zapewnia Juszczyński, policja zajmie się sprawą ponownie, jeżeli tylko wyjdą na jaw jakiekolwiek nowe ślady w tej sprawie. (RYS)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama