Nie Waldemar Wiater, a Jerzy Szych będzie trenerem piłkarzy Lewartu. Wczoraj szkoleniowiec, który przed rokiem zaliczył epizod w lubartowskim klubie, spotkał się z zawodnikami na pierwszym treningu.
Marcin Prażmowski
11.10.2006 17:58
Jeszcze we wtorek wydawało się, że \"biało-niebieskich” obejmie Waldemar Wiater. Ten jednak jest konsekwentny w swoim działaniu i w ciągu tygodnia odrzucił już drugą ofertę pracy w czwaroligowym klubie. Przypomnijmy, że wcześniej otrzymał propozycję z Dęblina. W tej sytuacji działacze Lewartu postanowili dać szansę Jerzemu Szychowi. Drugą, bo dokładnie przed rokiem szkoleniowiec ten objął lubartowian, kiedy ci rozstali się z Andrzejem Lewandowskim. Przygoda Szycha z Lewartem nie trwała jednak długo. Po trzech kolejnych porażkach zrezygnował on z pracy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że teraz ma on poprowadzić zespół do końca rundy jesiennej. A później, w zależności od zdobyczy punktowej i miejsca w tabeli, działacze Lewartu podejmą decyzję o ewentualnym przedłużeniu umowy.
Nadal nie wiadomo, kto z kolei zasiądzie na ławce trenerskiej Czarnych. I chociaż zespół oficjalnie prowadzi Ryszard Kupis, to działacze rozmawiają z potencjalnymi jego następcami. A głównym kandydatem, jak już informowaliśmy, jest Janusz Studnicki. Wczoraj rozmawiał on z prezesem Andrzejem Rudnickim. - Sytuacja w tabeli jest ciężka, jednak czuję się na siłach, aby poprowadzić zespół i powalczyć o utrzymanie - przyznaje Janusz Studnicki, który w trenerskim fachu działa już od ponad 30 lat. Do tej pory był on związany głównie z klubami z okolic Sieradza i to pod jego bacznym okiem pierwsze kroki na murawie stawiał Robert Warzycha. - Trener Studnicki wywarł na mnie ogromne wrażenie i jestem za tym, aby pracował u nas. Poprosił jednak o czas do namysłu, więc musimy uzbroić się w cierpliwość - powiedział Andrzej Rudnicki, prezes Czarnych.
Komentarze