Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie zasługujemy na ekstraklasę

• Zrozumiałeś już co się stało - Trzeba powiedzieć prosto w oczy - zostaliśmy znokautowani. I nie ma co chować głowy w piasek lub mówić, że się podniesiemy, że jest następny mecz, itd. Bo jaki to ma sens. To może był najsłabszy mecz w historii Górnika na własnym boisku. Przegrywaliśmy już wysoko, ale to co się stało z Widzewem, w takim stylu, u siebie... Mogło być i 1:10. • To spotkanie pokazało, że jesteście naprawdę najsłabsi w lidze. - Taka jest prawda, nie ma co się oszukiwać. Każdy musi spojrzeć prawdzie w oczy. W tej chwili zespół Górnika, w takim składzie, nie zasługuje na grę w ekstraklasie. • Do końca rundy zostało jeszcze pięć meczów. Czego można się po nich spodziewać? - Może zabrzmi to śmiesznie, ale musimy spróbować zrobić chociaż jeden punkt. Boję się jednak powiedzieć, że możemy zostać już na sześciu. Trudno sobie wyobrazić, abyśmy mogli się pozbierać. Teraz mamy mecz z Legią. Do tej pory ten stadion był dla nas szczęśliwy. Jednak w tej chwili na czym mam budować swój optymizm... • Jako kapitan uważasz, że jakie błędy zostały popełnione w tym sezonie i przed nim? - To nie moje zadanie. Jako kapitan chciałbym tylko przeprosić wszystkich kibiców, którzy przyszli na mecz z Widzewem. • Dlaczego tylko ty, Vladimir Sandulović i Mariusz Pawelec podbiegliście podziękować kibicom za doping? - Nie wiem, może zostałem inaczej wychowany niż pozostali zawodnicy. Moim zdaniem, nasi fani zachowali się nie fair w spotkaniu z Lechem Poznań, kiedy zeszli z sektora. Ale po takim wsparciu, jak po ostatnim spotkaniu, należały im się podziękowania. Oraz przeprosiny. Bo to, co zobaczyli w naszym wykonaniu, było żenadą. • Na meczu też była twoja rodzina, która przyjechała z Belgradu. - Już sobie wyobrażam w jakim nastroju będzie ojciec, wracający do domu. Przed rokiem było zupełnie inaczej, bo wtedy wygraliśmy na Łazienkowskiej w Warszawie. Nie wiem co mi powie. Jeśli w ogóle się do mnie odezwie. Na pewno będzie wkurzony, tak samo jak ja. • Pierwszy gol obciąża twoje konto. - Nie wybiłem piłki tak jak trzeba. Ale można to było jeszcze ratować. • Duet serbskich obrońców nie zbawił Górnika. - Zagraliśmy słabo. Ale czy kogoś innego można wyróżnić? Cały zespół zaprezentował się na poziomie, którego nie da się nazwać nawet drugoligowym. • Jak wstrząsnąć drużyną? - Nie jestem zwolennikiem żadnych kar, odsuwania od zespołu, bo to tylko może nas dobić. Nie wiem, co się będzie działo. I co trzeba zrobić, aby to poszło w dobrym kierunku. • Poszerzyć ekstraklasę? - Może to będzie ratunek dla Górnika... Bo z taką grą jak teraz, to nie mamy czego szukać. • Nie obawiasz się konsekwencji za mocne słowa? - Jestem takim człowiekiem i nie boję się. Co mam powiedzieć?! Słuchajcie panowie, graliśmy dobrze, ale nie mieliśmy szczęścia? Nie, bo graliśmy źle! Po co kłamać. A jeśli mieliśmy szczęście, to tylko w tym, że straciliśmy zaledwie pięć goli. • Kibice ironizowali: przybijcie piątkę. - Zagraliśmy na pięć, ale na minus.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama