Lepiej po przerwie
Jeżeli piłkarze Avii nie chcą stracić całej wrześniowej wypłaty, muszą zakończyć rundę jesienną dwoma zwycięskimi meczami. Wczoraj wykonali połowę planu, pokonując na własnym boisku ostatnią w tabeli Stal Sanok. Było to ostatnie w tym roku ligowe spotkanie przed świdnicką publicznością.
- 23.10.2006 11:04
Zarząd klubu postanowił \"zamrozić” ostatnią wypłatę, po słabej grze Avii w meczu z Hetmanem. Warunkiem \"odmrożenia” całości stypendiów jest zdobycie 5 punktów w trzech spotkaniach kończących rundę. Po dwóch z nich, drużyna trenera Marka Maciejewskiego ma 3 \"oczka”, zdobyte z trudem wczoraj. Pozostała jeszcze konfrontacja w Rzeszowie ze Stalą. Tylko zwycięstwo pozwoli na zgarnięcie pełnej puli. W przypadku remisu, 25 procent wypłaty pozostanie w klubowej kasie. Przegrana oznacza przepadek całości.
W pierwszej połowie spotkania ze Stalą Sanok, gospodarze nieporadnie szukali sposobu na sforsowanie defensywy przeciwników. Wprawdzie mieli optyczną przewagę, często strzelali z dystansu, ale w pobliżu pola karnego nie stwarzali większego zagrożenia. W 3 i 7 min pudłowali kolejno Tomasz Lenart i Rafał Wiącek. W 23 min z rzutu wolnego huknął Bartłomiej Mazurek, ale piłka po rękach bramkarza otarła się o poprzeczkę.
Goście odpowiedzieli akcjami, z których jedna zakończyła się sukcesem. Najpierw Nikody w dogodnej sytuacji uderzył obok słupka. Tuż przed zakończeniem odsłony bardziej precyzyjny był Daniel Niemczyk. Po płaskim dośrodkowaniu Badowicza, na pierwszy słupek, napastnik Stali uprzedził Łukasza Misztala i z bliska ulokował piłkę w siatce.
Szkoleniowiec Avii zdecydował się w przerwie meczu na dwie zmiany, wprowadzając do gry młodzieżowców - Kamila Poźniaka i Damiana Rusieckiego. Roszady ożywiły poczynania świdniczan. Avia zaatakowała z większym animuszem i efekty oglądaliśmy w 51 min. Akcję zainicjował z lewej strony Paweł Pranagal, podał do Misztala, który nie miał problemów z pokonaniem Dawida Pietrzkiewicza. 13 minut później bramkarz Stali ratował sytuację faulem poza polem karnym. Nieprzepisowo zatrzymywany Daniel Szewc zdołał podać futbolówkę do Rusieckiego, a ten uzyskał dla Avii prowadzenie. Utrata gola nie uchroniła Pietrzkiewicza przed karą. Za przewinienie otrzymał czerwoną kartkę, a w bramce zastąpił go Dariusz Lorenc. Od 74 min gospodarze grali z przewagą dwóch zawodników, ponieważ czerwoną kartkę (za drugą żółtą) ujrzał Marcin Gawłowicz. Wydawało się, że Avia pójdzie za ciosem i pokusi się o kolejne trafienia. Okazje nawet były, ale zabrakło precyzji.
Najwierniejsi kibice Avii, którzy na pożegnanie piłkarskiej jesieni zadbali o właściwą oprawę spotkania, odetchnęli z ulgą. 3 pkt pozostały w Świdniku, chociaż po grze, która nadal nie zachwyca.
BRAMKI
0:1 - Niemczyk (54), 1:1 - Misztal (51), 2:1 - Rusiecki (65)
SKŁADY
Avia: Gieresz - Cyranowski, Bednaruk, Czępiński, Misztal - Mazurek (46 Poźniak), Dziewulski, Wiącek, Lenart (46 Rusiecki) - Szewc (71 Gromba), Pranagal.
Sanok: Pietrzkiewicz - Okas, Gawłowicz, Łuczka, Łukacz - Nikody (83 Niemiec), Kuzicki, Węgrzyn, Badowicz (60 Kosiba) - Niemczyk (69 Lorenc), Gryboś (64 Pańko).
Czerwone kartki: Pietrzkiewicz (65 min, za faul na Szewcu), Gawłowicz (74 min, za druga żółtą) - obaj Stal Sanok.
Żółte kartki: Pranagal, Rusiecki (A) - Gawłowicz (S).
Sędziował: Radosław Trochimiuk (Przasnysz). Widzów - 600.
Reklama













Komentarze