Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lepiej po przerwie

Jeżeli piłkarze Avii nie chcą stracić całej wrześniowej wypłaty, muszą zakończyć rundę jesienną dwoma zwycięskimi meczami. Wczoraj wykonali połowę planu, pokonując na własnym boisku ostatnią w tabeli Stal Sanok. Było to ostatnie w tym roku ligowe spotkanie przed świdnicką publicznością.
Zarząd klubu postanowił \"zamrozić” ostatnią wypłatę, po słabej grze Avii w meczu z Hetmanem. Warunkiem \"odmrożenia” całości stypendiów jest zdobycie 5 punktów w trzech spotkaniach kończących rundę. Po dwóch z nich, drużyna trenera Marka Maciejewskiego ma 3 \"oczka”, zdobyte z trudem wczoraj. Pozostała jeszcze konfrontacja w Rzeszowie ze Stalą. Tylko zwycięstwo pozwoli na zgarnięcie pełnej puli. W przypadku remisu, 25 procent wypłaty pozostanie w klubowej kasie. Przegrana oznacza przepadek całości. W pierwszej połowie spotkania ze Stalą Sanok, gospodarze nieporadnie szukali sposobu na sforsowanie defensywy przeciwników. Wprawdzie mieli optyczną przewagę, często strzelali z dystansu, ale w pobliżu pola karnego nie stwarzali większego zagrożenia. W 3 i 7 min pudłowali kolejno Tomasz Lenart i Rafał Wiącek. W 23 min z rzutu wolnego huknął Bartłomiej Mazurek, ale piłka po rękach bramkarza otarła się o poprzeczkę. Goście odpowiedzieli akcjami, z których jedna zakończyła się sukcesem. Najpierw Nikody w dogodnej sytuacji uderzył obok słupka. Tuż przed zakończeniem odsłony bardziej precyzyjny był Daniel Niemczyk. Po płaskim dośrodkowaniu Badowicza, na pierwszy słupek, napastnik Stali uprzedził Łukasza Misztala i z bliska ulokował piłkę w siatce. Szkoleniowiec Avii zdecydował się w przerwie meczu na dwie zmiany, wprowadzając do gry młodzieżowców - Kamila Poźniaka i Damiana Rusieckiego. Roszady ożywiły poczynania świdniczan. Avia zaatakowała z większym animuszem i efekty oglądaliśmy w 51 min. Akcję zainicjował z lewej strony Paweł Pranagal, podał do Misztala, który nie miał problemów z pokonaniem Dawida Pietrzkiewicza. 13 minut później bramkarz Stali ratował sytuację faulem poza polem karnym. Nieprzepisowo zatrzymywany Daniel Szewc zdołał podać futbolówkę do Rusieckiego, a ten uzyskał dla Avii prowadzenie. Utrata gola nie uchroniła Pietrzkiewicza przed karą. Za przewinienie otrzymał czerwoną kartkę, a w bramce zastąpił go Dariusz Lorenc. Od 74 min gospodarze grali z przewagą dwóch zawodników, ponieważ czerwoną kartkę (za drugą żółtą) ujrzał Marcin Gawłowicz. Wydawało się, że Avia pójdzie za ciosem i pokusi się o kolejne trafienia. Okazje nawet były, ale zabrakło precyzji. Najwierniejsi kibice Avii, którzy na pożegnanie piłkarskiej jesieni zadbali o właściwą oprawę spotkania, odetchnęli z ulgą. 3 pkt pozostały w Świdniku, chociaż po grze, która nadal nie zachwyca. BRAMKI 0:1 - Niemczyk (54), 1:1 - Misztal (51), 2:1 - Rusiecki (65) SKŁADY Avia: Gieresz - Cyranowski, Bednaruk, Czępiński, Misztal - Mazurek (46 Poźniak), Dziewulski, Wiącek, Lenart (46 Rusiecki) - Szewc (71 Gromba), Pranagal. Sanok: Pietrzkiewicz - Okas, Gawłowicz, Łuczka, Łukacz - Nikody (83 Niemiec), Kuzicki, Węgrzyn, Badowicz (60 Kosiba) - Niemczyk (69 Lorenc), Gryboś (64 Pańko). Czerwone kartki: Pietrzkiewicz (65 min, za faul na Szewcu), Gawłowicz (74 min, za druga żółtą) - obaj Stal Sanok. Żółte kartki: Pranagal, Rusiecki (A) - Gawłowicz (S). Sędziował: Radosław Trochimiuk (Przasnysz). Widzów - 600.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama