Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Po pierwsze uczciwość, po drugie używana

Jerzy Lenartowicz w tym roku kandyduje do Rady Miasta z listy PiS. Ale jeśli przyjrzeć się dokładniej jego plakatom, to pod emblematem PiS widać logo Porozumienia Samorządowego Prawicy Puławskiej. - Syn taką niedoróbkę sklecił ze starych plakatów - tłumaczy się kandydat.
Lenartowicz był radnym Puław między rokiem 1990 a 1998. Potem miał czteroletnią przerwę w sprawowaniu tej funkcji. O reelekcję starał się znowu w 2002 r. Jednak i tym razem się nie udało. Mimo że Lenartowicz zajmował pierwsze miejsce w okręgu z listy Porozumienia Samorządowego Prawicy Puławskiej, walkę o mandat przegrał z Anną Dzierżawską. W tym roku, jak twierdzi Lenartowicz, PSPP znowu zaproponowało mu start w wyborach, ale dopiero z drugiego miejsca na liście, tuż za radną Dzierżawską. - Nie mogłem się na to zgodzić. Przy poprzedniej kampanii harowałem jak wół, a ta pani nic nie robiła. Są chwile, kiedy trzeba powiedzieć dość - tłumaczy Lenartowicz. I dlatego w tym roku Lenartowicz będzie kandydował z listy PiS. W okręgu wyborczym na puławskich Włostowicach dostał piąte miejsce na liście. Informują o tym plakaty, jakie kilka dni temu pojawiły się na mieście. Hasłem, jakie przyświeca kandydatowi, jest \"po pierwsze uczciwość”. Wnikliwy obserwator dostrzeże jednak, że afisze są chałupniczo zmontowane. W prawym górnym rogu plakatu widnieje logo PiS, które zostało po prostu doklejone. A spod tej nalepki prześwituje logo innego ugrupowania - Porozumienia Samorządowego Prawicy Puławskiej. - Ja od początku mówiłem, że to będzie niedoróbka. Te plakaty sprzed czterech lat były już trochę pomięte, a i zdjęcie przecież stare. To syn mnie przekonał, żeby je wykorzystać. Ale zapewniam, że było ich tylko kilka. Oprócz nich powiesiliśmy aktualne - deklaruje Lenartowicz. O tę nietypową formę recyklingu wyborczego zapytaliśmy w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Lublinie. - W tym przypadku mamy do czynienia z fałszywą informacją o właścicielu materiałów wyborczych. Emblemat partii jest potwierdzeniem tego, że plakat należy do konkretnego komitetu. Z każdego plakatu trzeba się będzie jednak po wyborach rozliczyć finansowo, dlatego wtedy wszystko wyjdzie na jaw - mówi Teresa Bichta, dyrektor KBW w Lublinie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama