Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hit na zakończenie

Piłkarze Motoru, liderzy III-ligowej gr. 4, zakończą jesienne zmagania meczem na własnym boisku z Kolejarzem Stróże, trzecim zespołem w tabeli. Do arcyciekawie zapowiadającej się konfrontacji dojdzie w niedzielę o godz. 13.
Lublinianie od dawna nadają ton trzecioligowej walce, a ewentualne zwycięstwo nad Kolejarzem zapewni im miano mistrzów jesieni. Byłoby to uwieńczenie udanej rundy i dobry punkt wyjścia przed wiosennymi rewanżami. Motor zdobył dotychczas 29 pkt (bramki: 26-10), a przed własną publicznością jeszcze nie doznał w tym sezonie porażki. Bilans spotkań rozegranych na stadionie przy Al. Zygmuntowskich jest bardzo korzystny - 5 wygranych i jeden remis, 17 strzelonych goli i tylko 3 stracone. Taką skutecznością nie może pochwalić się żaden inny trzecioligowiec. Kolejarz prezentował się u siebie gorzej (przegrał z Sandecją Nowy Sącz i Koroną II Kielce), ale w meczach wyjazdowych jest znacznie groźniejszy. Drużyna ze Stróży na terenie rywali nie przegrała. Triumfowała czterokrotnie, dwa razy remisowała (bramki: 8-2). Kolejarz w sumie traci do Motoru tylko 3 pkt i nadal poważnie liczy się w walce o awans do II ligi. Taką ambicję ma opiekun klubu senator Stanisław Kogut, który obiecuje, w przypadku awansu, budowę nowego stadionu. Nawet wykupił grunt pod inwestycję. W ostatniej serii spotkań obydwa zespoły zgodnie przegrały - Motor w Radzyniu Podlaskim z Orlętami Spomlekiem (1:2), Kolejarz z rezerwami Korony (2:4). W Stróży gospodarze kończyli mecz w ośmiu. Za czerwone kartki, po drugich żółtych, boisko opuścili: Jano Frohlich (w 22 min), Krzysztof Trela (45 min) oraz Arkadiusz Bałuszyński (93 min). Decyzje arbitra wywołały burzę w obozie Kolejarza, a senator Kogut interweniował, według nieoficjalnych informacji, u samego Michała Listkiewicza, prezesa PZPN. Ten skierował zbulwersowanych działaczy ze Stróży do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, nadzorującego rozgrywki w gr. 4. W efekcie niektóre żółte kartki mogą być anulowane. Wydział Gier miał podjąć decyzję wczoraj wieczorem (po zamknięciu wydania naszej gazety), ale wcześniej udało nam się ustalić, że opinie były przychylne Kolejarzowi. Członkowie komisji mieli oprzeć się na sprawozdaniu obserwatora, Ryszarda Kutyły z... Lublina, który nie wystawił najlepszej oceny sędziemu. Kolejarzowi najbardziej zależało na dopuszczeniu do gry w Lublinie środkowego obrońcy Frohlicha. - Wolimy uniknąć kolejnych podtekstów, dlatego chcemy, aby na meczu w Lublinie był obecny specjalny obserwator - powiedział Janusz Pawlik, trener Kolejarza. - Do mojego zespołu powróci już bramkarz Krzysztof Pyskaty, który pauzował za czerwoną kartkę. W Motorze największym problemem będzie skompletowanie linii obrony. Kontuzje nadal leczą Dawid Ptaszyński, Piotr Styżej, a do grona kontuzjowanych dołączył Dariusz Turkowski. Ten ostatni może jednak zdąży wykurować się do niedzielnego spotkania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama