Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Już bez Chucka Norrisa

Andrzej Kubica ze względu na obniżenie poziomu sportowego, brak zaangażowania oraz nie realizowanie założeń taktycznych został zawieszony w prawach zawodnika - poinformował zarząd Górnika Łęczna. Jednocześnie do drugiego zespołu zostali przesunięci Jakub Grzegorzewski, David Topolski, Cezary Czpak i Remigiusz Jezierski.
Po wstrząsie numer jeden - stutysięcznej karze finansowej, o jaką łącznie mają zostać uszczuplone konta zawodników w przypadku nie zdobycia przez nich założonych siedmiu oczek w najbliższych spotkaniach, nadszedł wstrząs wtórny - dla Andrzeja Kubicy oznaczający w praktyce pożegnanie z Łęczną. Najwyraźniej zszokowany takim obrotem sprawy zawodnik wyłączył telefon i uciekł od komentarzy. A komentować jest co, bo według statystyk \"Andrew”, lub \"Chuck Norris”, bo tak zwykł na siebie mówić napastnik, w obecnym, najbardziej beznadziejnym z dotychczasowych sezonów górniczej jedenastki, jest jej... najskuteczniejszym strzelcem. Jest, a w zasadzie był. Dwie bramki rosłego napastnika zapewniły Górnikowi cztery punkty. Te same dwa trafienia stanowią dokładnie połowę tego, co w znoju i trudzie, zdołali ulokować w siatce rywali podopieczni Dariusza Kubickiego, a później Krzysztofa Chrobaka. A gdyby użyć prostej arytmetyki i dopisać jeszcze gola innego ukaranego - Cezarego Czpaka, okazałoby się, że wymienieni piłkarze zapewnili łęcznianom 75 procent obecnej zdobyczy bramkowej. Zaglądając w tabelki nie sposób również nie zauważyć, że w tym roku kalendarzowym Górnik strzelił 14 bramek, z czego połowa przypada na duet Kubica - Grzegorzewski. - Te decyzje trochę mnie śmieszą, bo Andrzej i \"Gonzo” to dobrzy zawodnicy. Ktoś się chyba zagalopował, żeby w takim momencie robić czystki i nie czekać do końca rundy - dziwi się Zbigniew Grzybowski, który po niedawnym konflikcie z trenerem Chrobakiem rozstał się z Górnikiem. Zdaniem zawodnika w tym momencie najodpowiedniejsza byłaby troskliwa opieka psychologa. - Ten zespół stać na więcej. Skoro potrafią urwać punkty ŁKS i Wiśle Kraków to znaczy, że może być dobrze. Potrzeba tylko fachowej pomocy, a nie nerwowej atmosfery - mówi trenujący z rezerwami Zagłębia Lubin popularny \"Grzybek”. Szoku ciąg dalszy. Bo co najmniej zdziwienie powinno wzbudzić odesłanie do rezerw zawodników... już występujących w rezerwach. Cezary Czpak i Remigiusz Jezierski swoje ostatnie występy zaliczali wyłącznie w barwach Górnika II. O ile Czpak grywał epizody w ekstraklasie, ma więc prawo przeżywać zesłanie, o tyle \"Remek” nie dostał nawet szansy na pokazanie się. Trenowanie pod okiem Sławomira Pogonowskiego jest dla nie zgłoszonego do pierwszoligowych rozgrywek napastnika chlebem powszednim i tak naprawdę niczego w jego sytuacji nie zmienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama