Reklama
Mistrzowie jesieni
Piłkarze Motoru zostali mistrzami rundy jesiennej w III-ligowej gr. 4. Swój sukces przypieczętowali wczoraj, wygrywając
na własnym boisku z Kolejarzem Stróże, drużyną, która podobnie jak lublinianie, ma drugoligowe aspiracje.
- 30.10.2006 11:10
Apetyt zawodników i kibiców Motoru jest coraz większy. Przed sezonem nikt nie wspominał o walce o czołowe lokaty, ale w trakcie rywalizacji okazało się, że lublinianie są na najlepszej drodze do... awansu. Okazja jest niepowtarzalna, dlatego z niecierpliwością będziemy czekali na wiosenny rozwój wydarzeń.
Los sprawił, że na pożegnanie piłkarskiej jesieni w Lublinie, zmierzyły się czołowe zespoły. Rywale najwyraźniej czuli przed sobą respekt, dlatego w pierwszej połowie większą uwagę zwracali na zabezpieczenie dostępu do bramek, niż na konstruowanie efektownych akcji. Dodatkowym utrudnieniem był siąpiący deszcz. O powodzeniu akcji mógł zadecydować element zaskoczenia i trzeba przyznać, że goście byli bliscy szczęścia już w 7 min. Po niepewnej interwencji lubelskich defensorów Marcin Łukaczyński otrzymał prezent na 15 metrze. Przymierzył pod poprzeczkę i tylko znakomita interwencja Łukasza Krymowskiego uchroniła Motor od utraty gola. W odpowiedzi Karol Drej uderzył głową minimalnie niecelnie. Gospodarze kilka razy próbowali \"rozklepać” obronę przeciwników. Podania Pawła Maziarza zasługiwały na uznanie, jednak przeważały zagrania górą, stąd dużo pojedynków główkowych, przeważnie wygrywanych przez roślejszych gości.
Mecz nabrał rumieńców dopiero po przerwie. A sygnał do ataku dali gospodarze. W 49 min Daniel Koczon podał do będącego w polu karnym Marcina Popławskiego. Ten momentalnie odwrócił się i strzelił celnie w długi róg. Radość kapitana Motoru, z drugiego gola zdobytego w tym sezonie, była ogromna. Niestety, Kolejarz bardzo szybko ostudził zapał lublinian. W 51 min, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Krzysztofa Treli, błąd popełnił Krymowski. Spóźnił się z wyjściem do piłki, którą tylko musnął, prosto na głowę Mateusza Kowalskiego. Ten skwapliwie skorzystał z okazji i doprowadził do remisu. To jeszcze bardziej rozsierdziło lublinian. Pod bramką Kolejarza często dochodziło do spięć. Gospodarze dopięli swego dopiero w 79 min, kiedy na strzał z 16 m zdecydował się Popławski. Krzysztof Pyskaty wypuścił piłkę, a spieszącego z dobitką Koczona powalił na ziemię Marek Gołąbek. Sędzia bez wahania podyktował rzut karny, a obrońcy ze Stróży pokazał czerwoną kartkę. Szczęśliwym wykonawcą \"jedenastki” był Dariusz Turkowski.
BRAMKI
1:0 - Popławski (49), 1:1 - Kowalski (51), 2:1 - Turkowski (80 z karnego)
SKŁADY
Motor: Krymowski - Syroka, Turkowski, Kaciczak, Falisiewicz - Maziarz (87 Ocholeche), K. Drej, Liaszko - Prędota, Koczon (90 H. Drej), Popławski (90 Żmuda).
Kolejarz: Pyskaty - Szczepanik, Gołąbek, Walęciak, Kowalski - Mielec (77 Biernacki), Łukasik (85 Drąg), Łukaczyński, Trela - Bałuszyński, Frankiewicz (61 Bergier).
Czerwona kartka: Gołąbek (Kolejarz) - 79 min, za faul na Koczonie.
Żółte kartki: Maziarz, Liaszko (M) - Walęciak, Łukaczyński (K).
Sędziował: Marcin Szczupak z Częstochowy. Widzów - 2 tys.
Reklama













Komentarze