Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mistrzowie jesieni

Piłkarze Motoru zostali mistrzami rundy jesiennej w III-ligowej gr. 4. Swój sukces przypieczętowali wczoraj, wygrywając na własnym boisku z Kolejarzem Stróże, drużyną, która podobnie jak lublinianie, ma drugoligowe aspiracje.
Apetyt zawodników i kibiców Motoru jest coraz większy. Przed sezonem nikt nie wspominał o walce o czołowe lokaty, ale w trakcie rywalizacji okazało się, że lublinianie są na najlepszej drodze do... awansu. Okazja jest niepowtarzalna, dlatego z niecierpliwością będziemy czekali na wiosenny rozwój wydarzeń. Los sprawił, że na pożegnanie piłkarskiej jesieni w Lublinie, zmierzyły się czołowe zespoły. Rywale najwyraźniej czuli przed sobą respekt, dlatego w pierwszej połowie większą uwagę zwracali na zabezpieczenie dostępu do bramek, niż na konstruowanie efektownych akcji. Dodatkowym utrudnieniem był siąpiący deszcz. O powodzeniu akcji mógł zadecydować element zaskoczenia i trzeba przyznać, że goście byli bliscy szczęścia już w 7 min. Po niepewnej interwencji lubelskich defensorów Marcin Łukaczyński otrzymał prezent na 15 metrze. Przymierzył pod poprzeczkę i tylko znakomita interwencja Łukasza Krymowskiego uchroniła Motor od utraty gola. W odpowiedzi Karol Drej uderzył głową minimalnie niecelnie. Gospodarze kilka razy próbowali \"rozklepać” obronę przeciwników. Podania Pawła Maziarza zasługiwały na uznanie, jednak przeważały zagrania górą, stąd dużo pojedynków główkowych, przeważnie wygrywanych przez roślejszych gości. Mecz nabrał rumieńców dopiero po przerwie. A sygnał do ataku dali gospodarze. W 49 min Daniel Koczon podał do będącego w polu karnym Marcina Popławskiego. Ten momentalnie odwrócił się i strzelił celnie w długi róg. Radość kapitana Motoru, z drugiego gola zdobytego w tym sezonie, była ogromna. Niestety, Kolejarz bardzo szybko ostudził zapał lublinian. W 51 min, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Krzysztofa Treli, błąd popełnił Krymowski. Spóźnił się z wyjściem do piłki, którą tylko musnął, prosto na głowę Mateusza Kowalskiego. Ten skwapliwie skorzystał z okazji i doprowadził do remisu. To jeszcze bardziej rozsierdziło lublinian. Pod bramką Kolejarza często dochodziło do spięć. Gospodarze dopięli swego dopiero w 79 min, kiedy na strzał z 16 m zdecydował się Popławski. Krzysztof Pyskaty wypuścił piłkę, a spieszącego z dobitką Koczona powalił na ziemię Marek Gołąbek. Sędzia bez wahania podyktował rzut karny, a obrońcy ze Stróży pokazał czerwoną kartkę. Szczęśliwym wykonawcą \"jedenastki” był Dariusz Turkowski. BRAMKI 1:0 - Popławski (49), 1:1 - Kowalski (51), 2:1 - Turkowski (80 z karnego) SKŁADY Motor: Krymowski - Syroka, Turkowski, Kaciczak, Falisiewicz - Maziarz (87 Ocholeche), K. Drej, Liaszko - Prędota, Koczon (90 H. Drej), Popławski (90 Żmuda). Kolejarz: Pyskaty - Szczepanik, Gołąbek, Walęciak, Kowalski - Mielec (77 Biernacki), Łukasik (85 Drąg), Łukaczyński, Trela - Bałuszyński, Frankiewicz (61 Bergier). Czerwona kartka: Gołąbek (Kolejarz) - 79 min, za faul na Koczonie. Żółte kartki: Maziarz, Liaszko (M) - Walęciak, Łukaczyński (K). Sędziował: Marcin Szczupak z Częstochowy. Widzów - 2 tys.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama