Dominik Derwisz zastopował rywali
Koszykarze Startu AZS zaczęli odrabiać dystans, stracony na początku sezonu. Po czterech porażkach nastąpiło przebudzenie lublinian, którzy w sobotę wygrali po raz drugi z rzędu. Tym razem sprawili niespodziankę w Stalowej Woli, pokonując tamtejszą Stal.
- 30.10.2006 11:19
Jednym z bohaterów ostatniego spotkania był Dominik Derwisz, którego bardzo ciepło przyjęli miejscowi kibice. Przypomnijmy, że Dominik występował w Stalowej Woli przez trzy sezony, w czasach, kiedy Stal była w ekstraklasie. W minioną sobotę skrzydłowy lubelskiego zespołu przypomniał sobie najlepsze chwile i był najwartościowszym zawodnikiem na boisku, a co najważniejsze, w kluczowym momencie konfrontacji wziął na siebie ciężar gry, walnie przyczyniając się do zwycięstwa.
Spotkanie zaczęło się od \"trójki” Marcina Malcherczyka i było to jedyne prowadzenie gospodarzy. Lublinianie bardzo szybko odpowiedzieli skutecznymi akcjami. Michał Sikora bezlitośnie demolował obronę Stali, a po rzucie Arkadiusza Pelczara Start AZS wygrywał już 18:7. W następnej kwarcie miejscowi odrabiali stratę, głównie za sprawą doświadczonego Romana Prawicy. Po jego akcji 2+1 przewaga lublinian stopniała do 2 pkt (28:30). Ale lider ekipy ze Stalowej Woli nie był w stanie dłużej pomagać kolegom. Tuż przed końcem pierwszej połowy doznał kontuzji kolana i już nie pojawił się na parkiecie. Wcześniej uraz wyeliminował najwyższego w Stali Michała Nikiela.
Trzecia kwarta była bardzo wyrównana. Odnotowaliśmy nawet remis 46:46. Ostatnią partię Start AZS rozpoczynał ze skromną przewagą (51:49). Lublinianie zaskoczyli rywali uważną obroną i dzięki przechwytom momentalnie odskoczyli. Najpierw piłkę przejął Sikora, a chwilę później akcję przeciwników przerwał Derwisz. Po jego skutecznym kontrataku na tablicy świetlnej pojawił się rezultat 49:59. Gospodarzom trudno było się pogodzić z takim obrotem sprawy, dlatego gra stała się ostrzejsza, a sędziowie momentami nie panowali nad sytuacją. W krótkim czasie aż trzech lublinian (Artur Bidyński, Arkadiusz Pelczar i Paweł Hołota) opuścili boisko za pięć przewinień. W 39 min Stal zbliżyła się na 3 pkt (67:70), ale Start AZS, kierowany przez Derwisza, nie pozwolił wydrzeć sobie zwycięstwa.
Stal S. W.: Malcherczyk 17 (2 x 3), Pydych 13 (1 x 3), Prawica 11, Partyka 3, Nikiel 0 oraz Jarecki 14, Szewczyk 5 (1 x 3), Grzyb 5, Lisewski 4.
Start AZS: Sikora 16 (1 x 3), Hołota 11, Olejniczak 9, Pelczar 2, Bidyński 2 oraz Derwisz 20, Kosior 7 (2 x 3), Nowakowski 6, Lipowski 2, Kowalski 0.
Sędziowali: Marek Bąba, Robert Zając, Janusz Baranowski. Widzów - 1000.
Reklama













Komentarze