Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik obserwuje Dreja

Dobra gra lubelskiego Motoru sprawiła, że kilkoma piłkarzami tego zespołu zainteresowali się działacze innych klubów. Ostatnio na celowniku znalazł się Karol Drej, podpora linii środkowej w ekipie lidera III ligi. Defensywnego pomocnika uważnie obserwował I-ligowy Górnik Łęczna, chociaż oficjalnych rozmów nikt jeszcze nie prowadził.
Karol Drej jest wychowankiem Wiernej Małogoszcz, z której trafił do Lublina, gdzie szybko stał się czołowym zawodnikiem Motoru. Wcześniej próbował też sił w Koronie, w czasach, kiedy ta walczyła o wejście do II ligi. Przygoda z kielecką drużyną trwała jednak tylko sezon. W ekipie trenera Ryszarda Kuźmy Drej czuje się zdecydowanie lepiej, ale niedługo może otrzymać kuszącą ofertę. - Oficjalnie nikt ze mną nie rozmawiał - twierdzi Karol Drej. - Po ostatnim meczu, z Kolejarzem Stróże, tylko słyszałem, że oglądali mnie przedstawiciele Górnika Łęczna. Mogli też o mnie pytać. Ale ja spokojnie podchodzę do tematu. Jeżeli czegoś nie ma na papierze, to lepiej nie zawracać sobie tym głowy. Teraz cieszę się z pierwszego miejsca Motoru w trzeciej lidze i nie ukrywam, że razem z kolegami chciałbym świętować awans. Jesteśmy na dobrej drodze i wszyscy w zespole mamy bardzo dobre nastroje. - Nikt na siłę nie wyśle Karola do Górnika - wyjaśnił Waldemar Paszkiewicz, prezes Motoru. - Zdajemy sobie sprawę, że jest potrzebny drużynie. Podobnego zdania jest trener, a z jego opinią powinniśmy się liczyć. Dlatego w tej chwili nie ma żadnego tematu transferu, chyba że zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności. My coraz poważniej myślimy o drugiej lidze i mam nadzieję, że będziemy mieli odpowiednie środki na realizację tego planu. Ale nadal wolimy nie podgrzewać atmosfery. - Karol Drej ma ważny kontrakt do końca sezonu i nie wyobrażam sobie, aby w kluczowym momencie mógł nas opuścić - dodał Ryszard Kuźma, szkoleniowiec Motoru. - Jeżeli nadal chcemy liczyć się w walce o awans, to trzeba zrobić wszystko, aby zespół był coraz silniejszy. Ważne jest też zdanie samego zawodnika. Z tego, co wiem, jeszcze nie ma o czym dyskutować. Luźne rozmowy w kuluarach nie oznaczają, że Karol akurat otrzyma propozycję z Łęcznej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama