Zdjęcie prawdę ci powie
Czy w meczu rezerw lubelskiego Motoru z Wisłą Puławy, w zespole gospodarzy zagrał zawodnik, którego nie było w sędziowskim protokole? Takie przypuszczenia mają działacze lidera \"okręgówki”. A wszystko z powodu... zdjęcia zamieszczonego w poniedziałkowym wydaniu naszej gazety przy okazji relacji z tego spotkania.
- 03.11.2006 08:25
Do administratora strony internetowej prowadzonej przez kibiców Wisły przyszedł anonimowy mail. Jego autor sugeruje, że na drugim planie zdjęcia widnieje Bartłomiej Szewczyk. Zawodnika o takim nazwisku nie było w protokole zawodów. Ale, co ciekawe, reprezentuje barwy Motoru grając w juniorach starszych. Ten zespół, podobnie jak piątoligowe rezerwy, prowadzi ten sam trener Tomasz Brzozowski. Szewczyk w niedzielę zagrał cały mecz przeciwko Lewartowi. - Te zarzuty są bezpodstawne. Nie będę tego komentował. Niech Wisła wygra na boisku, a nie szuka potem dziury w całym - tłumaczy Tomasz Brzozowski.
Gdyby cała sytuacja jednak okazała się prawdą, to wiślacy otrzymaliby trzy punkty przy zielonym stoliku, zamiast jednego wywalczonego na murawie. - Poprosiliśmy związek o wyjaśnienie tej sprawy - mówi Michał Świderski, członek zarządu i kierownik sekcji Wisły. - Najlepiej byłoby wezwać wspominanego zawodnika i skonfrontować go z osobą na zdjęciu. Wtedy wszystko będzie jasne.
Wydział Gier LZPN zajął się wczoraj całą sprawą. - Sprawdziliśmy, że Bartłomiej Szewczyk jest uprawniony do gry w lidze juniorów starszych i klasie okręgowej. Ale w protokole meczu Motoru II z Wisłą jego nazwisko nie widnieje. Musimy więc przeanalizować zdjęcie z tego spotkania i porównać z kartą zgłoszenia, która jest w klubie - wyjaśnia Dobrosław Stec, wiceprezes LZPN i dodaje, że sprawa będzie wyjaśniana. Ale zajmie to trochę czasu. Do tematu wrócimy.
Reklama













Komentarze