Reklama
Transferowa gra
Na początek Zagłębie w Lubinie, później Cracovia u siebie i na koniec wyjazd do Grodziska - od tych trzech spotkań będzie zależało, czy Górnik Łęczna zakończy rundę jesienną poza strefą spadkową.
- 03.11.2006 08:24
d
ogorek@dziennikwschodni.pl
Ale nie tylko, ponieważ pozycja w tabeli i liczba punktów na półmetku rozgrywek będą miały także wpływ na przebieg okresu transferowego.
Każdy zespół wymaga transferów, a \"zielono-czarni” w szczególności. Tylko że w przeciwieństwie do okresu letniego, tym razem trzeba postawić na jakość, a nie ilość. W Łęcznej oszacowano, że potrzebnych będzie czterech lub pięciu nowych ludzi. Praktycznie do każdej formacji. Prezes Wiesław Sikora w telewizyjnym wywiadzie wskazał na środek obrony, środek pomocy oraz atak. - Wzmocnienia konieczne są na newralgicznych pozycjach - dodaje menedżer Waldemar Kwiatkowski. - Interesujemy się kilkoma piłkarzami, obserwujemy ich. W różnych klasach rozgrywkowych, od pierwszej do trzeciej. Jednak przed zakończeniem rundy żaden z klubów nie chce odkrywać kart. Na ruchy trzeba poczekać do ostatnich dni listopada.
Jednak niektórzy wolą działać szybciej. Do Arki już trafił Bartosz Karwan, a w kontekście gdyńskiego zespołu pojawia się także nazwisko... Andrzeja Kubicy, zawieszonego przez Górnika. Legia niedawno testowała kilku cudzoziemców, w Lechu obecnie sprawdzają przydatność Bośniaka Zorana Supicia, a w Zagłębiu umiejętności 16-letniego napastnika z Nigerii - Charlesa Nwague. Tego samego, który wcześniej gościł w... Łęcznej. Do ŁKS Łódź ma podobno wrócić Tomasz Kłos.
Nie próżnują działacze w Bełchatowie, skąd sprzedani mogą zostać Łukasz Garguła oraz Radosław Matusiak. Ostatnio na testy do wicelidera ekstraklasy przyjechali Bartłomiej Chwalibogowski z Zagłębia Sosnowiec oraz Kamil Witkowski z Górnika Polkowice, doskonale znany na Lubelszczyźnie. Tego drugiego obserwują również łęcznianie. Podobnie jak Karola Dreja z Motoru. W kręgu zainteresowania Krzysztofa Chrobaka znalazł się także obrońca Zawiszy Bydgoszcz Piotr Klepczarek. W Górniku liczą też na współpracę z Karpatami Lwów.
Ale zainteresowanie i lista kandydatów to jedno. A drugie, to lokata po 15 seriach Orange Ekstraklasy. Bo który z dobrych zawodników będzie chciał przyjść do zespołu skazywanego na degradację? Dlatego tak ważne będą trzy najbliższe spotkania.
Reklama













Komentarze