Z powodu gwałtownych opadów śniegu i niesprzyjających warunków pogodowych nie doszły do skutku mecze 13. kolejki chełmskiej klasy okręgowej oraz 10. kolejki rozgrywek A klasy. Spotkanie prowadzącej Sparty Rejowiec Fabryczny z wiceliderującą Włodawianką wprawdzie się rozpoczęło, ale po pierwszej połowie zostało przez sędziego głównego Mirosława Mułę przerwane.
06.11.2006 10:38
Spotkanie niepokonanych jesienią gospodarzy ze spadkowiczem z IV ligi uznawane było za hit kolejki w okręgówce. I gdyby nie burza śnieżna, która towarzyszyła piłkarzom w pierwszej części gry, to można powiedzieć, że takie było, a to przede wszystkim z powodu zaskakującego, a może nawet sensacyjnego wyniku... Bowiem osłabieni kadrowo goście strzelili bramkę, a jej autorem w 37 minucie był Marcin Chaciówka. Przyjezdni mieli jeszcze jedną tzw. setkę, a nie wykorzystał jej Norbert Zdolski, który przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy Grzegorzem Ożogiem. Akcje miejscowych nie stanowiły większego zagrożenia dla bramki Mirosława Włodarczyka.
- Najważniejsze jest zdrowie zawodników i sędziowie wzięli to pod uwagę - mówił obecny na spotkaniu Anatol Obuch, prezes Chełmskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. - Przepisy nie mówią dokładnie czy przerwany mecz ma być rozegrany od początku czy też dograny. Pewne jest, że ma się odbyć w innym terminie. Na pewno aura nie była sprzymierzeńcem obu drużyn, a na atrakcyjności widowiska stracili sami piłkarze i kibice. O nowym terminie przełożonych kolejek zadecydujemy w Wydziale Gier w najbliższy czwartek.
- Mogliśmy ten mecz grać także w drugiej połowie, sędziowie pytali nas, obu trenerów, o zdanie, zanim wyszli na boisko, by podjąć swoją decyzję - tłumaczy szkoleniowiec Sparty Jerzy Krawczyk. - W pierwszej połowie Włodawianka górowała nad nami mądrością gry. - Zdrowie piłkarzy jest najważniejsze - stwierdził trener Włodawianki Witold Dudzik.
(grom)
Komentarze