Wisła pewnie pokonała Sygnał i jest o krok od zapewnienia sobie tytułu mistrza jesieni. Znakomitą zmianę dał Damian Wiśniosz.
19-letni pomocnik gospodarzy pojawił się na murawie w 67 minucie, by zdobyć dwie bramki ustalające wynik spotkania.
Marek Wieczerzak
06.11.2006 10:36
Na kolejkę przed końcem rundy jesiennej Wisła ma cztery punkty przewagi nad Piaskovią. Ale mistrzostwa półmetka puławianie nie mogą być pewni. Rywale mają bowiem do rozegrania zaległe spotkanie.
Mecz z Sygnałem wymusił na trenerze gospodarzy Rafale Dryku wprowadzenie zmian w składzie. Za kartki nie mogli zagrać Robert Mirosław i Sławomir Skrzypczak, zaś Robert Makarewicz pauzował z powodu złamanego nosa w poprzednim meczu z rezerwami Motoru. Szansę gry w wyjściowej jedenastce dostał więc Krystian Burek. Na szczęście dla gospodarzy wystąpił już Mariusz Abramczyk. Jak się później okazało, zaliczył on dwie asysty - przy pierwszej i ostatniej bramce.
- Wynik jest trochę mylący, bo mogliśmy wygrać z Wisłą - uważa Janusz Dec, trener Sygnału. - Stworzyliśmy sobie osiem dobrych okazji, w tym dwie stuprocentowe. W końcówce pierwszej połowy Radosław Kaczmarczyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Piotrem Owczarzakiem, zaś w 80 min Wojciech Stojak nie trafił z 5 m do pustej bramki - opisuje szkoleniowiec.
- Obiektywnie rzecz biorąc, to Sygnałowi należała się jedna bramka, ale my też mogliśmy zdobyć ich więcej. Mocnym punktem gości był jednak bramkarz Grzegorz Gajosiński, który swego czasu grał w naszym zespole - mówi Ireneusz Rybicki, kierownik wiślackiej drużyny.
Bramki: M. Kamola (12), Wiśniosz (69, 73).
Wisła: Owczarzak - Mróz, Burek, Pszczoła, Stolarek (84 Komorek), Bancerz (68 Kamiński), Dziosa (46 Niedziałek), Skrzypczyński, Abramczyk, M. Kamola, Walendziak (67 Wiśniosz).
Sygnał: Gajosińśki - Łyda, Zagrodniczek, Walencik, Pyda, Grabias (70 Krupski), Załuski, Paszczuk, Pogorzelski (46 Stojak), M. Grzegorczyk (80 Kasprzak), Kaczmarczyk (80 Siczek).
Żółte kartki: Mróz (W) - Paszczuk, Załuski, M. Grzegorczyk (S). Sędziował: Jarosław Trąbka. Widzów: 400.
Komentarze