Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Poważna kontuzja Aleksandrowicz

Jeszcze na dobre nie ochłonęliśmy po zakończeniu I rundy rozgrywek ekstraklasy piłkarek ręcznych, a już działacze Safo ICom rozpoczęli poszukiwania nowych zawodniczek. Na celowniku mistrzyń Polski znalazła się Kinga Byzdra z SMS Gliwice. A skład trzeba wzmacniać, gdyż sezon ma już z głowy Beata Aleksandrowicz...
Kontuzja, jakiej nabawiła się rozgrywająca Safo ICom w meczu przeciwko Zagłębiu Lubin, okazała się poważniejsza, niż przewidywano. Konsultacja lekarska wykazała bowiem uszkodzenie więzadeł krzyżowych. Popularna \"Beti” na przełomie listopada i grudnia ma przejść operację, a rehabilitacja przy tak poważnym urazie trwa co najmniej sześć miesięcy. Jest to kolejna zawodniczka, która w ostatnim czasie nabawiła się kontuzji. Nadal nie wiadomo kiedy i czy w ogóle do gry powróci Sabina Włodek, a jeśli dołączymy do tego odejście innej podstawowej zawodniczki Anny Lisowskiej, to kadra jaką dysponuje Edward Jankowski topnieje w oczach. - Nie mamy innego wyjścia, jak tylko poszukiwać nowych piłkarek - nie ukrywa prezes Wilczek. Zadanie to jest o tyle utrudnione, że pole manewru ograniczają przepisy. Transfery w piłce ręcznej od futbolu różnią się tym, że nie można pozyskiwać zawodniczek w trakcie sezonu. Przynajmniej tych z ekstraklasy... Nic więc dziwnego, że działacze Safo ICom penetrują I ligę i już mają upatrzoną zawodniczkę. Mowa o Kindze Byzdrze z SMS Gliwice, która w weekend zadebiutowała w reprezentacji Polski podczas międzynarodowego turnieju o Puchar Śląska. - Obserwowaliśmy ją i wywarła dobre wrażenie. Ale do tego, czy będzie grała u nas, droga jeszcze daleka. Na pewno będziemy z nią rozmawiali - podkreśla prezes Safo ICom. Od dłuższego czasu przedstawiciele lubelskiego klubu penetrują również rynek wschodni. - Zasadniczy problem może stanowić gaża dla takiej zawodniczki. Nie stać nas na wydawanie olbrzymich pieniędzy. Inna sprawa, że liga na Ukrainie czy Białorusi jest przetrzebiona z klasowych piłkarek. Potrzeba więc czasu na znalezienie tej odpowiedniej, która przyjdzie i będzie grała, a nie zasiądzie na ławce rezerwowych - podkreśla prezes Wilczek. Może Safo ICom uda się pozyskać którąś ze szczypiornistek Spartaka Kijów, o ile ten przyjedzie na turniej do Lublina, bądź reprezentantkę Galiczanki Lwów. Niewykluczone bowiem, że z tą drużyną podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego rozegrają mecze sparingowe w przerwie zimowej. Ukrainki przyjeżdżają na zgrupowanie do Ustrzyk Dolnych i obecnie trwają rozmowy dotyczące rozegrania ewentualnych test-meczów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama