Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ze śmigłowca do lokomotywy?

Tuż po zakończeniu trzecioligowego sezonu rozpoczęły się przymiarki kadrowe przed rundą wiosenną. Jednym z pierwszych piłkarzy, którzy już są kuszeni przez konkurencję jest Paweł Pranagal ze świdnickiej Avii. Zawodnik przyznał, że miał telefon od trenera Kolejarza Stróże, walczącego w tym sezonie o awans do II ligi.
- Kontaktował się ze mną trener Janusz Pawlik - powiedział Paweł Pranagal. - Padła propozycja gry w Kolejarzu, a ja mam się zastanowić. Innych kwestii nie poruszaliśmy, nie znam żadnych konkretów. Najpierw wolę porozmawiać z zarządem Avii i z trenerem Markiem Maciejewskim. Temat jest otwarty, tym bardziej, że do czerwca mam ważny kontrakt. Szkoleniowiec Avii nie był zaskoczony informacją o zainteresowaniu Pranagalem. - Poczekam na rozwój wydarzeń, ale najpierw chętnie porozmawiałbym z Pawłem - stwierdził trener świdniczan. - Wszystko zależy od tego, na ile propozycja Kolejarza jest poważna. Jeżeli mógłby z niej skorzystać zawodnik i klub, to warto byłoby rozważyć ten temat. My i tak musimy szukać wzmocnień. Ale nic na siłę. Liczy się zdanie samego zainteresowanego, ale też zarządu naszego klubu. Działacze Kolejarza chcą przede wszystkim zasilić linię ataku. Czy 32-letni Pranagal mógłby poprawić skuteczność szóstego zespołu w rundzie jesiennej. W tym sezonie Paweł zdobył dla świdnickiej drużyny tylko jedną bramkę, ale trzeba pamiętać, że ofensywne poczynania całej świdnickiej ekipy pozostawiały wiele do życzenia. Dziewięć zdobytych goli to najskromniejszy dorobek w III-ligowej gr. 4. Z Małopolski dotarła jeszcze jedna informacja. Występami w lubelskim Motorze zainteresowany jest napastnik Górnika Wieliczka - Daniel Onyekachi. 22-letni Nigeryjczyk na razie traktuje lubelski klub jako kartę przetargową w rozmowach z... Kmitą Zabierzów. Onyekachi, któremu w grudniu kończy się umowa z Górnikiem, stwierdził, że chce grać w lepszym klubie. Później dodał, że jeżeli Kmita nie będzie widziała go w swoim składzie, to przejdzie do Motoru. - Ja na pewno nie rozmawiałem z Onyekachim, ale nie wykluczam, że o Motorze opowiadał mu Bernard Ocholeche - wyjaśnił Ryszard Kuźma, szkoleniowiec lublinian. - Nie wiem, czy ściąganie drugiego Nigeryjczyka byłoby dobrym rozwiązaniem w sytuacji, kiedy Bernard nie cieszy się sympatią niektórych, najwyraźniej uprzedzonych kibiców. Ale żadnego wariantu nie należy z góry odrzucać. (tor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama