Zawodnicy Startu AZS nie mieli dużo czasu na rozpamiętywanie dramatycznego meczu ze Zniczem Pruszków, przegranego przez lublinian po rzucie rywali w ostatnim ułamku sekundy. Dziś drużynę trenera Krzysztofa Ziemoląga czeka kolejna trudna przeprawa, z wiceliderem I ligi - Sportino Inowrocław.
Artur Toruń
08.11.2006 10:09
Gdyby o wyniku spotkania decydowało tylko miejsce w tabeli, nietrudno byłoby wskazać faworyta dzisiejszej konfrontacji w lubelskiej hali MOSiR. Sportino poniosło dotychczas tylko jedną porażkę, w pierwszej kolejce, natomiast Start AZS ma już na koncie pięć przegranych meczów. Ale w sportowej rywalizacji wszystko jest możliwe, co udowodnili w minioną niedzielę gracze Tarnovii Tarnowo Podgórne, pokonując w Zielonej Górze lidera. Dla Tarnovii była to pierwsza wygrana w sezonie, dla Zastalu - pierwsza wpadka.
Sportino też jest w zasięgu Startu AZS, tym bardziej że gospodarze dzisiejszego meczu mają wystarczająco doświadczony i ograny skład, a dotychczasowe rezultaty uzyskiwane przez lublinian są zdecydowanie poniżej ich możliwości. Najwyższy czas, aby udowodnić swoją wartość w walce z rywalem z górnej półki.
Do takich na pewno należy ekipa z Inowrocławia, dysponująca kilkoma zawodnikami, mającymi za sobą występy w ekstraklasie. Pierwszoplanową postacią jest 23-letni Krzysztof Szubarga. Rozgrywający Sportino zdobywa w tym sezonie średnio 23 pkt w meczu. Ligowej rutyny nie brakuje Łukaszowi Żytko. 25-letni obrońca (181 cm) doświadczenie zdobywał m.in. w Spójni Stargard Szczeciński, Noteci i Czarnych Słupsk. Kibicom koszykówki nie trzeba też bliżej przedstawiać Artura Robaka, przez lata związanego z AZS Toruń. Center inowrocławskiego zespołu (208 cm, 115 kg) jest najważniejszym graczem w podkoszowej strefie. Wspiera go 30-letni skrzydłowy (200 cm) Dariusz Cywiński, zdobywający średnio po 13 pkt.
Start AZS przed sezonem miał okazję zagrać sparing w Inowrocławiu. Lublinianie prowadzili przez trzy kwarty i dopiero w końcówce stracili przewagę na rzecz gospodarzy. - Jaki jest sposób na Sportino? Dobrze bronić, uważać na pick and rolle przeciwników, powstrzymać Szubargę - twierdzi Paweł Hołota, zawodnik lubelskiej drużyny. - A w ataku musimy grać spokojnie, a przede wszystkim zespołowo.
Receptę na inowrocławian znalazła Siarka Tarnobrzeg, którą do zwycięstwa poprowadził Maciej Bielak, wychowanek Startu, rzucając 26 pkt. - Kontaktowałem się z Maćkiem, ale sam też dobrze znam Szubargę i Żytko - mówi Michał Sikora, rozgrywający Startu AZS. - Rywale najskuteczniejszy mają obwód i jeżeli uda się go wyłączyć, to będziemy bliżej zwycięstwa. Na pewno czeka mnie dużo pracy w obronie, ale w spotkaniu z Pruszkowem udało mi się powalczyć z Ecką. Może przeciwko rozgrywającym Sportino też będzie dobrze.
Na obronę zwraca również uwagę Artur Bidyński, najlepszy koszykarz Startu AZS w ostatnim spotkaniu. Skrzydłowy lubelskiej ekipy dodał: Dobra defensywa będzie kluczem do zwycięstwa. Ja wierzę w naszą wygraną i zrobię wszystko by dołożyć cegiełkę do sukcesu.
Komentarze