Skazani na spekulacje
Nie doszedł do skutku sparing lubelskiego Motoru z Jagiellonią Białystok. Drugoligowcy twierdzili, że nie mają gdzie zmierzyć się z liderem III-ligowej gr. 4, ale... znaleźli miejsce do rozegrania sparingu z ŁKS Łomża. Lublinianie jednak nie rezygnują z szukania sparingpartnerów. Wiele wskazuje na to, że w najbliższą środę zagrają w Puławach z Wisłą, a w sobotę ze Zniczem Pruszków. W planie jest też mecz ze Stalą Stalowa Wola.
- 13.11.2006 06:57
Najbliższe mecze kontrolne mają być okazją do gry zawodników, którzy rzadziej pokazywali się w trzecioligowych spotkaniach. Przynajmniej tak twierdzi szkoleniowiec Motoru. - W rundzie jesiennej skład opierał się na dwunastu piłkarzach z pola - powiedział trener Ryszard Kuźma. - Poza bramkarzami, Jakubem Studzińskim i Łukaszem Krymowskim, na boisku najdłużej przebywali: Karol Drej, Łukasz Kaciczak, Daniel Koczon, Denis Liaszko, Paweł Maziarz, Bernard Ocholeche, Marcin Popławski, Piotr Prędota, Dawid Ptaszyński, Marcin Syroka, Dariusz Turkowski i Przemysław Żmuda. Kontuzje wykluczyły na pewien czas Piotra Styżeja, Huberta Dreja i Damiana Falisiewicza. Teraz musimy się zastanowić, czy zespół potrzebuje wzmocnień, czy też musimy zwolnić miejsce dla dwóch nowych graczy. Chciałbym zatrzymać wszystkich piłkarzy, których wymieniłem, ale może jakieś zmiany zajdą w szerokiej kadrze.
Trener lublinian rzadko sprawdzał zawodników z bezpośredniego zaplecza pierwszej drużyny. Chętniej stawiał na młodzieżowca rodem z Nigerii niż na Erwina Sobiecha lub Damiana Irackiego, który w poprzednim sezonie imponował skutecznością. Naszym zdaniem, występy tych piłkarzy nie obniżyłyby wartości zespołu, który tak udanie rywalizował w pierwszej rundzie.
Na razie kibice zastanawiają się, kim Motor mógłby zasilić skład przed rewanżami. Oficjalnych informacji nikt jeszcze nie udziela, zatem w tej chwili skazani jesteśmy na spekulacje i głosy dochodzące z kuluarów. Jednym z piłkarzy, który wzbudza zainteresowanie lubelskiego klubu, jest Artur Chałas, lewy obrońca Hetmana Zamość, wypożyczony do Legii Warszawa. Jednak jego pozyskanie nie będzie łatwe. Głównie dlatego, że dopiero pod koniec listopada rozstrzygną się najbliższe losy zawodnika. Do końca miesiąca Legia ma podjąć decyzje, czy ostatecznie wykupi Artura. Warszawski zespół ma pierwszeństwo w ewentualnej transakcji. Jeżeli się nie zdecyduje na transfer definitywny, Chałas powróci do Zamościa, mając z Hetmanem ważny kontrakt do końca czerwca.
- Jeszcze nie rozmawiałem z żadnym zawodnikiem - tłumaczy trener Kuźma. - Może w tym tygodniu nawiążemy kontakt z niektórymi piłkarzami, na razie z regionu. W grę mogą wchodzić głównie wypożyczenia, ponieważ mało jest zawodników, którym w grudniu wygasną umowy.
Może pomocną dłoń wyciągną Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski. Czy jest możliwe, aby barwy klubowe zmienili Rafał Borysiuk lub Paweł Pliszka?
(tor)
Reklama













Komentarze