Limit szczęścia wykorzystany
Ten wynik mnie nie zdziwił, bo to nie my byliśmy faworytem tego meczu. Nie ma się co oszukiwać. Pod każdym względem jesteśmy gorsi od Poniatowej – grzmiał po sobotnim meczu Grzegorz Komor. Prowadzona przez niego Stal Kraśnik uległa na własnym boisku rewelacyjnemu beniaminkowi 0:1, a jedynego gola strzelił Karol Strug.
- 13.11.2006 06:51
Kto jak nie trener Komor powinien mieć rozpracowaną jedenastkę z Poniatowej? Obecny szkoleniowiec „żółto-niebieskich” spędził w tym klubie półtora roku, wprowadzając go do IV ligi. To właśnie Komor ściągnął większość piłkarzy z obecnej kadry beniaminka, wpajając im ofensywny styl gry. O dziwo, prezentowany do dziś... – I co z tego, że wiem o nich wszystko, skoro w Kraśniku nie ma drużyny – mówił poirytowany trener gospodarzy. – W Poniatowej piłkarze chcieli się uczyć i efekty przyszły szybko. Tu sytuacja jest inna. Jerzy Rot był zły. Komor jest zły, a co z piłkarzami?
W ekipie gospodarzy bardzo chciał się pokazać Jarosław Grajper, który jeszcze pół roku temu grał w Poniatowej. – W naszym przypadku zabrakło takiego zaangażowania, jakie miał rywal. Goście chcieli wygrać i wygrali. Owszem, trener motywował nas przed spotkaniem, jednak o porażce zadecydował głupi błąd – przyznał po meczu Jarosław Grajper. A błąd miejscowym przydarzył się w 7 min. Do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego doszedł Marcin Nowak, który odegrał na wolne pole do Karola Struga, a ten bez problemów pokonał Krzysztofa Mazura. Stracona bramka podziała na miejscowych, którzy jeszcze w pierwszej połowie mogli wyrównać. Strzał Łukasza Polikowskiego wylądował jednak na poprzeczce, natomiast bo uderzeniu Przemysława Wronki udaną paradą popisał się Daniel Opoka. Po zmianie stron, częściej utrzymujący się przy piłce gospodarze ciągle atakowali, ale przypominało to raczej bicie głową w mur. Doskonałą okazję w końcówce zmarnował Piotr Kusztykiewicz, który z metra chciał pokonać bramkarza gości... klatką piersiową. Oczywiście przestrzelił. – Jak się nie wykorzystuje okazji, to trudno myśleć o korzystnym wyniku. Zresztą od dłuższego czasu gramy nie za ciekawie. Najwyraźniej wykorzystaliśmy już limit szczęścia – przyznał Marcin Kubiak, pomocnik kraśniczan.
Bramka: Strug (7).
Kraśnik: K. Mazur – Wronka, Grajper (84 Chmielik), Gołębiowski (66 Kusztykiewicz), Ławryszyn, Rachwał, Kubiak, Bugała, Polikowski, Dudek (46 Krężołek), Kępka.
Poniatowa: Opoka – Piwowarski, Paździor, Nowak, Kuchta, Wilczyński (74 Olchawski, 90 Niezbecki), Wójcik, R. Szczawiński, Niedźwiadek (76 Lenartowicz), M. Szczawiński, Strug (87 Wyroślak).
Żółte kartki: Dudek, Kubiak (K). Sędziował: Mrozowski (Lublin). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze