Niewykluczone, że jeszcze w tym roku Sebastian Brytan zasili szeregi Korony Kielce. Wychowanek Janowianki wystąpił w dwóch meczach sparingowych \"złocisto-krwistych” i... - Wywarł na nas dobre wrażenie - przyznaje Arkadiusz Bilski, łowca talentów w czołowym pierwszoligowcu. Korona testowała również młodego pomocnika Chełmianki Damiana Flisa.
Marcin Prażmowski
15.11.2006 12:22
Podopieczny trenera Stanisława Cybulskiego pokazał się w pierwszej połowie meczu przeciwko Concordii Piotrków Trybunalski. - Posiada spore umiejętności, jednak nie są jeszcze wystarczające, aby ściągać tego piłkarza do Kielc - nie ukrywa Arkadiusz Bilski. Byłemu piłkarzowi Korony bardziej do gustu przypadł Sebastian Brytan. Niespełna siedemnastoletni pomocnik Janowianki zagrał również w meczu przeciwko KS Paradyż. - Jestem zadowolony z testów, tym bardziej że mimo tak krótkiego pobytu nauczyłem się wielu nowych rzeczy - nie ukrywa Sebastian Brytan, który po cichu liczy na podpisanie kontraktu jeszcze w tym roku. - 29 listopada mam urodziny, byłby to doskonały prezent - dodaje z uśmiechem wychowanek Janowianki.
Trudno w tej chwili powiedzieć czy Sebastian będzie grał w Koronie. - Na pewno nie mówimy nie. Będziemy rozmawiali. Trzeba się jednak poważnie zastanowić, co będzie dla niego lepsze: występy w IV lidze czy w lidze juniorów - podkreśla Bilski. A właśnie do drużyny juniorów trafiłby Brytan, mając również okazję gry w trzecioligowych rezerwach Korony. - Zawsze to lepsza perspektywa niż występy na czwartoligowym froncie. Poza tym, juniorzy Korony chcą w przyszłym roku powalczyć o tytuł mistrza Polski, stoją więc przed sporym wyzwaniem - dodaje piłkarz \"biało-niebieskich”, który jeśli zdecydowałby się na przeprowadzkę, to zamieszkałby w klubowym hotelu i musiałby zmienić szkołę. - Jakbyście zapytali żonę co ona na to, to jest przeciwna. A ja? Waham się - przyznaje Dariusz Brytan, który stał się menedżerem syna.
W przyszłym tygodniu Sebastian ma pojechać na testy do Wisły Kraków i dopiero po nich poznamy więcej szczegółów dotyczących przyszłości utalentowanego wychowanka Janowianki. - Mimo wszystko jest nam bliżej do Kielc - nie ukrywa ojciec piłkarza.
Komentarze