Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trójca z Lubelszczyzny

Aż trzech związanych z województwem lubelskim znalazło się w reprezentacji Polski na dzisiejszy mecz z Belgią. Do wychowanka Motoru Jacka Bąka i Grzegorza Bronowickiego, wychowanka Górnika Łęczna, dołączył Sebastian Szałachowski, wcześniej związany z tymi dwoma klubami. Nominację od Leo Beenhakkera \"Szałka” otrzymał dopiero wczoraj.
Selekcjoner drużyny narodowej pokazał, że nie obawia się powoływać zawodników z polskiej. W kadrze na mecz w Brukseli znalazło się aż jedenastu piłkarzy występujących w Orange Ekstraklasie i tylko ośmiu grających poza granicami kraju. Niewątpliwie pewien wpływ na to miały kontuzje, cały czas nękające reprezentację. A także obniżka formy kilku graczy. Dlatego Holender przestał w końcu przywiązywać wagę do nazwisk. I nie pomylił się, bo dotychczasowi następcy udowadniali, że warto na nich stawiać. Najlepszymi przykładami są Grzegorz Bronowicki, Paweł Gol ański czy Radosław Matusiak. Teraz przyszła kolej na Rafała Murawskiego, Pawła Brożka i Sebastiana Szałachowskiego. Każdy z nich może dzisiaj pojawić się na boisku, bo w ostatniej chwili do długiej listy nieobecnych dołączyli przeziębiony Mariusz Lewandowski i kontuzjowany Jacek Krzynówek. Obaj opuścili już zgrupowanie. Nie w pełni sił był również kapitan naszego zespołu Maciej Żurawski, który od razu po przyjeździe z Glasgow narzekał na kłopoty z mięśniem przywodziciela prawej nogi. - To tylko niewielka dolegliwość. Lekkie bóle odczuwałem już przed ostatnim meczem ligowym. Myślę, że do spotkania z Belgią wszystko będzie już w porządku - powiedział \"Żuraw”. Jednak Beenhakker i tak będzie musiał poszukać kilku nowych rozwiązań w składzie. Na środku obrony powinien wyjść Michał Żewłakow, a w pomocy Łukasz Garguła lub Rafał Murawski. - Faktycznie, gdy przyjechałem do Belgii, miałem nikłe nadzieje na to, że zagram - mówi ten drugi. - Teraz szanse są większe, ale to nie znaczy, że cieszę się z choroby Lewandowskiego. Po prostu występ w reprezentacji jest marzeniem każdego piłkarza i być może uda mi się zmienić zerowe konto występów w drużynie narodowej. Jednak staram się podchodzić do tego spokojnie, wszystkie decyzje należą do trenera. Belgowie nie mają wielkich indywidualności. Ich siła tkwi w grze zespołowej, więc my będziemy musieli nastawić się na twardą walkę. Wiadomo, że nikt nie może pozwolić sobie na porażkę w tym spotkaniu. Jego zdanie potwierdza Jacek Bąk. - Na pewno nie będzie to łatwy mecz - ocenia lublinianin. - Ostatnio świetnie zagraliśmy z Portugalią, ale czasami tak jest, że jak się znakomicie zagra jedno spotkanie, to następne nie wychodzi. Mam nadzieję, że tym razem to się nie potwierdzi. W każdym razie po naszym zwycięstwie z Portugalią Belgowie nabrali do nas szacunku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama