Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Przeskoczyli mur

Udanie zadebiutowali polscy siatkarze w mistrzostwach świata, pokonując w Saitamie w meczu grupy A Chiny 3:0 (25:21, 25:20, 25:21). - Ani przez chwilę nie czułem zagrożenia ze strony rywali - przyznał Raul Lozano, argentyński szkoleniowiec reprezentacji \"biało-czerwonych”.
- Odliczaliśmy już godziny i minuty do tego pierwszego spotkania i stało się, maszynka ruszyła, karuzela zaczęła się kręcić - mówi przyjmujący reprezentacji Polski Michał Winiarski. - Jesteśmy w Japonii już dwa tygodnie i bardzo chcieliśmy wyjść na parkiet i grać. Trenowania mamy już dość, czas na poważną rozgrywkę, a ta szczęśliwie się rozpoczęła. Myśli też mam skupione, a nie rozbiegane, a przecież w dalekiej teraz dla nas Italii moja żona wkrótce będzie rodzić. Mamy kontakt ze sobą, wszystko jest w najlepszym porządku, czuje się dobrze, a to jest najważniejsze. Jeżeli urodzi w czasie naszego finału, to nawet nazwałbym syna Tokio. To nie był chiński Wielki Mur, a co najwyżej murek, z którego pokonaniem \"biało-czerwoni” nie mieli żadnych problemów. Azjaci nie okazali się wymagającym przeciwnikiem, choć początek meczu był nerwowy w wykonaniu obu zespołów. Polscy i chińscy siatkarze psuli sporo zagrywek. Wyrównana gra była do drugiej przerwy technicznej, potem ataki Sebastiana Świderskiego i jego kolegów zaczęły robić wrażenie, skutecznie też funkcjonował blok. Umiejętnie grą, podobnie jak w całym spotkaniu, kierował Paweł Zagumny. W drugim secie Chińczycy prowadzili m.in. 8:7 i 12:10. Ale od stanu 20:20 rywale już nie zdobyli punktu. W końcówce efektowne były szczególnie polskie bloki. Trzeci set był powtórką dwóch poprzednich. Przy stanie 19:17 trener Raul Lozano dokonał pierwszej zmiany. Daniela Plińskiego zastąpił Wojciech Grzyb.- Wydaje się, że teoretycznie w tej grupie gramy z najsłabszymi rywalami, chociaż na mistrzostwach świata nie wolno lekceważyć nikogo, bo tak naprawdę tu nie ma słabych drużyn - stwierdził środkowy Wojciech Grzyb. Dziś Polska zagra z Argentyną o godz. 13 czasu miejscowego (godz. 5 czasu polskiego, transmisja w Polsacie Sport), a Raul Lozano pochodzi właśnie z tego kraju. - Obecnie moje serce bije dla Polski i nie ma dla mnie żadnego problemu, że będę w przeciwnym obozie. Jednak powiem szczerze, że nie lubię tych spotkań i gdybym miał wybór to wolałbym nie grać z Argentyną - wyznał selekcjoner. (ogor) Polska: Zagumny (3 pkt), Wlazły (14), Kadziewicz (9), Pliński (5), Świderski (13), Winiarski (15), Gacek (libero) oraz Grzyb (2). Chiny: Wang Haichuan, Tang Miao (9), Yu Dawei, Shen Qiong (12), Jiang Fudong, Sui Shengsheng (8), Ren Qi (libero) oraz Yuan Zhi, Guo Peng, Cui Jianjun, Li Chun.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama