Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Pierwszy transfer

Rafał Niżnik w rundzie rewanżowej będzie występował w Górniku Łęczna. Kontrakt z byłym pomocnikiem ŁKS Łódź został podpisany na półtora roku. To pierwszy zawodnik, którego udało się pozyskać \"zielono-czarnym”.
O zainteresowaniu tym piłkarzem informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Wczoraj temat został już oficjalnie dopięty i potwierdzony. - Potrzebowaliśmy środkowego pomocnika, o czym wiadomo było nie od dzisiaj, który mógłby pokierować zespołem na boisku, wziąć na siebie ciężar rozegrania - mówi prezes łęczyńskiego klubu Wiesław Sikora. - Jednocześnie przy Rafale Niżniku będzie mógł rozwijać swoje umiejętności Dawid Sołdecki. Dla wielu obserwatorów transfer z Łodzi do Łęcznej może być zaskoczeniem, ponieważ na półmetku rozgrywek ŁKS uplasował się w górnej połówce tabeli, a \"zielono-czarnych” wiosną czeka ostra batalia o utrzymanie. Jednak beniaminek nie jest klubem równie stabilnym finansowo, który mógłby zaoferować wyższe zarobki od górników. Potwierdza to sam zawodnik. - Uważam, że Górnik gwarantuje pewniejszą przyszłość. A ŁKS za bardzo nie dawał takiej możliwości - przyznał. Dlatego nie należy wykluczać, iż na Lubelszczyznę zawita wkrótce również Ensar Arifović, bohater ostatniej kolejki, strzelec dwóch goli Wiśle Kraków. To oczywiście nie koniec zakusów łęczyńskich działaczy. O kilku kandydatach pisaliśmy wczoraj, ale listę powiększają dodatkowo obrońca Dawid Kucharski i pomocnik Maciej Scherfchen z Lecha Poznań. W kręgu zainteresowania byli także Michał Łabędzki z Pogoni Szczecin oraz Krzysztof Sobieraj z gdyńskiej Arki. Jednak żądania tego drugiego okazały się zbyt wygórowane. - Łabędzki? W tej chwili nie ma takiej sprawy - odpowiada prezes Sikora. - Natomiast z Lechem i trenerem Franciszkiem Smudą faktycznie będziemy rozmawiali o niektórych graczach. Dziś i jutro będą również zapadały decyzje dotyczące dalszej przyszłości kilku piłkarzy w Górniku. Raczej trudno spodziewać się, aby Krzysztof Chrobak postanowił zostawić w zespole odsuniętych wcześniej Cezarego Czpaka, Davida Topolskiego, Remigiusza Jezierskiego i Jakuba Grzegorzewskiego. O Czpaka już pytały Odra Opole oraz Radomiak. Nowego klubu może szukać Andrzej Kubica. Wiele wskazuje też na to, że wiosną zabraknie miejsca także dla Grzegorza Wędzyńskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama