Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

ŁKS chce grać puchar w Zamościu

To efekt trwających od dłuższego czasu rozmów pomiędzy ŁKS a Hetmanem Zamość. Według obustronnych deklaracji niewykluczone, że występujący w Pucharze Ekstraklasy łodzianie, na czas trwania tych rozgrywek, mogą zmienić \"adres” i występować na stadionie Hetmana przy ul. Królowej Jadwigi w Zamościu.
Czyżby dla spragnionych wielkiej piłki zamojskich kibiców szykowała się nie lada gratka, a dla III-ligowca niemały zastrzyk finansowy? Według klubowych działaczy: Na frekwencję na pewno nie można by narzekać. ŁKS w rozgrywkach grupowych pucharu zmierzy się między innymi z warszawską Legią, Wisłą Płock i GKS BOT Bełchatów. - Ze swojej strony, najpierw musimy skalkulować całą imprezę, tak żeby sprowadzenie do Zamościa I-ligowców wyszło przynajmniej na zero - mówi Jan Kozyra, który z ramienia KS Hetman gościł w Łodzi na meczu z Wisłą Kraków i dodaje: Prezes Goszczyński jest otwarty na propozycje. Może i chce nam pomóc. Wszyscy chętnie widzieliby w Zamościu drużyny z Orange Ekstraklasy, więc jesteśmy poważnie zainteresowani. Jest jeszcze jeden istotny problem, ale powinniśmy sobie dać z tym radę. Miejsce rozgrywania spotkań muszą zaakceptować rywale ŁKS - wyjaśnia działacz. W najbliższym czasie do zamojskiego klubu ma dotrzeć projekt porozumienia o współpracy i szkoleniu piłkarzy i z pozoru wszystko wygląda dobrze. Tylko czy skórka będzie warta wyprawki. Wysoka frekwencja i wpływy z biletów mogą nie zrekompensować degradacji murawy. Na \"kartoflisku” z kolei ciężko będzie o arcyważne punkty w obronie przed spadkiem z III ligi. Przekonał się już o tym Górnik Łęczna. Łódzkie stanowi ostatnio prawdziwą mekkę dla działaczy Hetmana. Wczoraj w GKS Bełchatów gościł prezes zamościan Krzysztof Krasucki. Według dobrze poinformowanych źródeł, wkrótce do Zamościa mogą trafić piłkarze z szerokiej kadry trenera Oresta Lenczyka. Od wczoraj na testach w białostockiej Jagielloni przebywa napastnik Orląt Spomlek Radzyń Podlaski, Łukasz Giza. - Dostałem zaproszenie od wiceprezesa \"Jagi” Artura Kapelko. Wypatrzył mnie już kilka lat temu, ale wtedy fortuna mi nie sprzyjała. Złapałem kontuzję i musiałem się leczyć. Teraz mam szansę zaistnieć w wyższej lidze - mówi napastnik z Radzynia. Konkurencja jest spora. Trener Ryszard Tarasiewicz urządził prawdziwy casting. - Wiele może wyjaśnić się po dzisiejszym sparingu z trzecioligową Freskovitą Wysokie Mazowieckie - mówi Łukasz Giza. W barwach Jagielloni występuje eks-motorowiec Konrad Nowak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama