Będzie poślizg na boisku
Uczniowie z Gimnazjum nr 9 im. Hieronima Dekutowskiego ps. \"Zapora” marzą o boisku z nowoczesną, sztuczną nawierzchnią. Budowa miała ruszyć już dawno, ale najpierw nie było wykonawcy. Gdy się wreszcie znalazł, to wciąż nie może zabrać się do pracy.
- 27.11.2006 19:36
- Najpierw mieli pojawić się w ubiegłym tygodniu - mówi Anna Pastusiak, dyrektorka Gimnazjum nr 9 przy ul. Lipowej. - Później słyszeliśmy, że zaczną od poniedziałku.
Ale wczoraj ekipa znów się nie pojawiła. Tymczasem termin wykonania wszystkich prac mija 15 grudnia. Samo układanie nawierzchni potrwa co najmniej półtora tygodnia. - A jak złapią mrozy lub zacznie padać śnieg, boiska nie da się wykonać - dodaje dyrektorka.
Od początku starania o nową nawierzchnię szły opornie. Najpierw jedna z firm, która przegrała przetarg, skierowała sprawę do sądu. Następna nie wywiązała się z umowy. - I tak w sumie z sześć razy - mówi Tadeusz Dziuba, zastępca dyrektora Wydziału Organizacyjnego Urzędu Miasta, który zajmuje się inwestycjami w szkołach.
W kolejnym przetargu wygrała szczecińska firma Masters. - Ale i z nią są problemy. Już ręce mi opadają - załamuje się Dziuba. - Podczas ostatniej rozmowy obiecali, że zaczną w tym tygodniu. Mam nadzieję, że tym razem dotrzymają słowa.
Sławomir Michalski, lubelski przedstawiciel firmy Masters, obiecuje zająć się problemem. - Zadzwonię do kolegów z działu technicznego w Szczecinie - mówi i tłumaczy opóźnienia tym, że firma miała ostatnio bardzo wiele zamówień.
Ale nie we wszystkich szkołach jest tak pechowo. W Szkole Podstawowej nr 24 im. Partyzantów Lubelszczyzny przy ul. Niecałej na boisku leży już zielono-bordowa nawierzchnia. Robotnicy wykonują końcowe prace: docinają, wyrównują. - Uczniowie już czekają na to ich upragnione boisko - mówi Irena Pogoda, dyrektorka SP nr 24. - Póki jeszcze jest pogoda, to będą mogli z niego skorzystać.
Reklama
Komentarze