Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ampułki grozy

Lubelska prokuratura otrzymała już blisko 80 zgłoszeń dotyczących podawania corhydronu. Ich liczba rośnie z każdym dniem.
- Składają je pacjenci, którzy zażywali lek, policja, nadzór farmaceutyczny - mówi Ewa Piotrowska, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Przypomnijmy, że Prokuratura Krajowa zleciła prokuratorom z Lublina prowadzenie ogólnopolskiego śledztwa w sprawie następstw po podaniu corhydronu. Stało się tak po ujawnieniu, że w niektórych ampułkach z tym lekiem znajdowała się substancja zwiotczająca mięśnie. Niektóre z doniesień pochodzą od rodzin pacjentów, które śmierć swoich bliskich wiążą z zażywaniem corhydronu. Lubelska prokuratura zleciła Instytutowi Ekspertyz Sądowych w Krakowie opracowanie opinii farmakologicznej dotyczącej działania corhydronu i środka, który znalazł się w fiolkach z tym lekiem. Biegli mają odpowiedzieć na pytanie, jak szybko rozkładają się te substancje. Prokuratorzy chcą się dowiedzieć, czy nie jest już za późno na przeprowadzenie ekshumacji zwłok. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama