Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Druga porażka w Kielcach

W lidze Górnika przegrał z Koroną na wyjeździe 0:2 i podobnie było w Pucharze Ekstraklasy.
Choć tym razem gospodarze zdobyli o jednego gola mniej. Za to jego autorem był ponownie Maciej Kowalczyk. Łęcznianie kończyli mecz bez Piotra Bronowickiego, ukaranego jeszcze w pierwszej połowie dwoma żółtymi kartkami. - Decyzję arbitra uważam za zbyt pochopną i niezrozumiałą - mówi Bronowicki. - Nie zasługiwałem na drugą kartkę. Szkoda, że nie mogliśmy dokończyć meczu w komplecie, bo wtedy wynik mógłby być dla nas korzystniejszy. Zdanie \"Skutera” podzielał Krzysztof Chrobak. - Korona zasłużyła na wygraną, ale moim zdaniem kartka, którą arbiter pokazał Piotrkowi, była niepotrzebna. Od tej chwili musieliśmy już skupić się na defensywie - powiedział szkoleniowiec. Mecz w Kielcach trudno zaliczyć do porywających, tym bardziej że płyta stadionu była w kiepskim stanie. W dodatku osłabienie zespołu przyjezdnych wpłynęło na zmianę taktyki, więc Korona osiągnęła optyczną przewagę. Jej bramkarz Łukasz Załuska głównie się nudził i zajmował rozgrzewaniem. Pierwszą groźną akcję Korona stworzyła w 8 min, jednak strzał Kowalczyka obronił Przemysław Tytoń. Niemal cały czas ton spotkaniu nadawali miejscowi, ale ich akcjom brakowało wykończenia. Tak było w 42 min, kiedy nieprecyzyjnie uderzał Grzegorz Bonin. Tuż po przerwie ten sam zawodnik przymierzył w słupek. Jedyny gol padł w 54 min. Marcin Kaczmarek kopnął na bramkę, Tytoń wypuścił piłkę, a nadbiegający Kowalczyk dopełnił tylko formalności. W 71 min mogło być 2:0, ale tym razem Tytoń udanie interweniował po strzale Jarosława Wieczorka. Górnik odgryzał się sporadycznie. Załusce próbowali zagrozić jedynie Artur Andruszczak, który nie trafił w bramkę oraz w przedostatniej minucie Tomasz Lisowski, powstrzymany przez Przemysława Cichonia. - Nie miałem szansy wykazać się ani razu. Górnik nie oddał ani jednego celnego strzału na moją bramkę. Cieszy jednak zwycięstwo - stwierdził golkiper Korony. - Chciałem się jakoś wyróżnić, bo akurat w tym dniu wypadły moje 23. urodziny. Nasza przewaga nie budziła żadnych wątpliwości. Mogliśmy strzelić jeszcze parę bramek, ale najważniejsze, że wygraliśmy - dodał Grzegorz Bonin. W Górniku po raz pierwszy w Pucharze Ekstraklasy testowany był nowy zawodnik. Jednak występ Rafała Grzyba trener Chrobak nazwał przeciętnym i zmienił go w przerwie. Spotkania rewanżowe rozpoczną się 24-25 lutego przyszłego roku. BRAMKA 1:0 - Maciej Kowalczyk (54). SKŁADY Korona: Załuska - Cichoń, Szyndrowski, Kiciński, Brzyski - Bonin, Hermes, Zganiacz (58 Wieczorek), Kaczmarek (58 Bagnicki) - Kowalczyk (58 Robak), Kiełb (80 Radulj). Górnik: Tytoń - Kulig, Pawelec, Sandulović (70 Sokolenko), Lisowski - Andruszczak, Grzyb (46 Nazaruk), Bronowicki, Manevski, Jarecki (49 Rogowski) - Szymanek (46 Masłowski). Żółte kartki: Kaczmarek (K) - Kulig, Bronowicki, Andruszczak (G). Czerwona kartka: Piotr Bronowicki (34 min, za drugą żółtą). Sędziował: Robert Werder (Warszawa). Widzów: 3747.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama